Startuje pionowo niczym helikopter, Vox, pinowzlot Vox

Startuje pionowo niczym helikopter, a jest od niego trzykrotnie szybszy. Vox coraz bliżej ukończenia projektu

Obecny stan technologii pozwala inżynierom projektować dzieła awioniki zupełnie nowej ery. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę rozrastający się rynek pionowzlotów, czyli specjalnych samolotów, które nie są helikopterami. Mogą jednak startować i lądować, jak one, ale następnie przechodzą w tryb lotu charakterystycznego dla samolotu, wykorzystując siłę nośną skrzydeł. Dziełem tego typu zajmuje się firma Vox i to już całe 32 lata.

Firma Vox kończy prace nad swoim VTOL. Ten pionowzlot ma zachwycać prędkością

Wszystko zaczęło się w 1989 roku, kiedy to firma Vox opracowała swoją koncepcję VTOL, która sprawiała wtedy wrażenie dzieła rodem z utworów science-fiction. Minęły już ponad trzy dekady od pierwszych projektów i choć jest to czas, który zwykle oznacza pogrzebanie ich na dobre, to w odnawiającym się rynku VTOL, latających taksówek i nawet wojsku skłaniającemu się coraz bardziej w stronę pionowzlotów, pomysł Vox powrócił. Ma już za sobą kilka prototypów i testów kluczowych komponentów, dzięki czemu znajduje się w końcowej fazie montażu, a jego testy rozpoczną się w przyszłym roku.

Czytaj też: Nowy nabytek Wojskowej Akademii Technicznej. Rozpoznawczy dron FlyEye 3.0 w rękach WAT

Najważniejsze cechy tego pionowzlotu od Vox, sprowadzają się do dbania o bezpieczeństwo i wygodę pasażerów. Jednak nie dokonuje tego kosztem możliwości, bo wedle firmy jest w stanie przekraczać trzykrotnie prędkości, którymi może pochwalić się standardowy helikopter.

Nasz samolot może podróżować z prędkością turbośmigłową i lądować na prawie każdym lądowisku dla helikopterów na świecie. Jak każdy śmigłowiec, zapewnia elastyczność i łatwość podróżowania od punktu do punktu, ale z dwu- lub trzykrotnie większą prędkością, z większym komfortem i możliwością latania bez względu na pogodę, a wszystko to przy spalaniu około połowy paliwa tej samej wielkości wiropłatów wykonujących tę samą misję

– powiedział Brian Morgan, COO i EVP inżynierii w Vox, w rozmowie z Robb Report.

Za wzbijanie dzieła Vox w powietrze odpowiadają cztery turbowentylatorowe silniki, które umieszczono w skrzydłach. To one odgrywają kluczową rolę przy starcie i lądowaniu, ale w locie horyzontalnym więcej do powiedzenia zaczyna mieć śmigło na tyle oraz sporej wielkości skrzydła. Ich sumaryczną siłę nośną poprawia skrzydło na tyle, łączące dwa ogony, wychodzące ze środków sekcji z silnikami.

Czytaj też: Te pociski będą torować drogę głównym siłom. Kolejne testy pocisku SiAW zakończone

Reklama

Mieszanka wielu systemów będzie współpracować, aby zoptymalizować zapotrzebowanie na moc i elastyczność dla różnych trybów lotu. Dokładna kombinacja i skalowanie każdego z nich zależy od profilu misji

– podsumował Brian Morgan.

W obecnej wersji VTOL od Vox bazuje na konwencjonalnym paliwie i hybrydowym układzie, w którym akumulator zapewnia do ośmiu minut pracy elektrycznych zespołów wirników nośnych. Z nim przeleci około 640 km z prędkością do 555 km/h i z 363 kg ładunku na pokładzie. Doczekamy się też ponoć wersji całkowicie elektrycznej o mocy 250 kW i zasięgu do maksymalnie 320 km. Plany obejmują też wersję wodorową.