Nowy nabytek Wojskowej Akademii Technicznej, rozpoznawczy dron FlyEye 3.0 w rękach WAT, FlyEye 3.0 w rękach WAT, dron FlyEye 3.0, FlyEye 3.0

Nowy nabytek Wojskowej Akademii Technicznej. Rozpoznawczy dron FlyEye 3.0 w rękach WAT

Wojskowa Akademia Techniczna im. Jarosława Dąbrowskiego na początku października ogłosiła chęć zamówienia rozpoznawczego bezzałogowego drona latającego nowej generacji oraz związanego z nim mobilnego stanowiska kierowania. Po miesiącu WAT podpisał dwie stosowne umowy i wygląda na to, że realizacja przynajmniej jednej z nich została zakończona i tak też w ręce akademii trafił rozpoznawczy dron FlyEye 3.0.

WAT doczekał się dostawy drona rozpoznawczego FlyEye 3.0

2 listopada WAT podpisało umowę na dostarczenie drona ze spółką WB Electronics z Ożarowa Mazowieckiego, a na mobilne stanowisko kierowania 2 grudnia ze spółką Steeler Marcin Piasecki z Sokółki. Początkowy budżet wynosił kolejno 1,3 i 0,25 miliona złotych (brutto) i choć samego drona udało się kupić taniej (za prawie 1,26 mln zł), to za stanowisko cena wyniosła więcej, bo prawie 325 tysięcy złotych (również brutto)

Czytaj też: Myśliwiec Typhoon z pierwszą krwią. Zestrzelił po raz pierwszy cel powietrzny

Jak udało się ustalić serwisowi Milmag, Wojskowa Akademia Techniczna otrzymała już rozpoznawczego drona FlyEye 3.0 w specjalnej, bo dostosowanej odpowiednio wersji. To dzieło, jako przykład UAV (Unmanned Aerial Vehicle), jest sterowane nie przez pilotów, a naziemnych operatorów. Ci docelowo będą operować ze wspomnianego mobilnego stanowiska, czyli dokładniej mówiąc stosownego „vana” ze specjalną zabudową do transportu oraz stanowiskiem do sterowania FlyEye 3.0. Ten pojazd będzie odznaczał się całkowitą masą 3,5 tony i napędem skupionym wokół 136-konnego silnika spalinowego.

Czytaj też: Widmo porażki nad hipersonicznym pociskiem ARRW USA. Wynik trzeciego testu AGM-183A niepokoi

Pod kątem specyfikacji FlyEye 3.0 mierzy 1,8 metra długości i 3,6 metra rozpiętości skrzydeł. Jest wykonany z kompozytu, co gwarantuje mu niską masę startową rzędu 12 kg. Dzięki temu jego pojedynczy silnik elektryczny wystarcza, aby rozpędzić go do nawet 120 km/h, wnieść na pułap 3,5 km, a pokładowy magazyn energii zapewnia moc na ponad 2,5 godzin lotu.

Czytaj też: Wojny Dronów: rosyjski Orion osiągnął pełną gotowość bojową

Pod kątem zasięgu wszystko rozbija się o rodzaj łączności, bo w przypadku łącza radiowego, FlyEye 3.0 może kontaktować się z operatorami oddalonymi o 50 km, a w połączeniu ze specjalną stacją do 300 km. Przynajmniej w warunkach bojowych, bo zamówienie drona obejmowało również dwa stajconarne już stacje dla systemu szkoleniowego, system łączności oraz zasilania, pakiet szkoleniowy i serwisowy, czy zestaw do transportowania i przechowywania drona.