Chiny zaczynają coraz więcej znaczyć w kosmosie

Chiny coraz większą potęgą w kosmosie. Co szykują na 2022 rok?

Rok 2021 był bardzo owocny dla misji kosmicznych. Lądowanie łazika Perseverance na Marsie, pierwszy lot drona w innej niż ziemska atmosfera czy wielokrotnie przekładany start Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba. Sukcesy NASA to jedno, ale docenić należy także działania Chińczyków, którzy udowodnili, że w misjach kosmicznych nie należą już do „drugiej ligi”. Mają świetnych naukowców, odpowiednie zaplecze finansowe i plany, by dokonać przełomowych odkryć. Co Państwo Środka szykuje na 2022 rok?

W 2021 r. Chińczycy dokonali 55 startów orbitalnych – w większości z nich wykorzystano rakiety należące do rodzin Chang Zheng 2, 3 i 4 lub ich następców – modele Chang Zheng 5, 6, 7 i 8. W 2022 r. mają pojawić się zupełnie nowe rakiety, które pomogą Chińczykom przeprowadzić jeszcze ważniejsze misje kosmiczne. Czego dokładnie można spodziewać się po Państwie Środka w 2022 r. i kolejnych latach?

Czytaj też: Księżyc źródłem nieograniczonych zasobów tlenu. Chiny mają ambitny pomysł

Mars, pseudoksiężyc i kometa

Mars. To słowo działa jak magnes prawdopodobnie na wszystkie agencje kosmiczne na świecie. Załogowa misja na Czerwoną Planetę prędzej czy później się odbędzie – i to nie jedna. Chiny nie chcą być wyjątkiem. Dlatego właśnie misja Tianwen-1, która dotarła na orbitę Marsa w lutym 2021 r. (podobnie jak Perseverance), była tak dużym kamieniem milowym dla Państwa Środka. Orbiter krążył nad Czerwoną Planetą trzy miesiące, szukając odpowiedniego miejsca do lądowania dla lądownika i łazika Zhurong. Celem misji było zbadanie geologii i struktury planety, a także poszukiwania wody.

Łazik Zhurong

Lądownik Tianwen i łazik Zhurong osiadły na Czerwonej Planecie 14 maja, czyniąc Chiny trzecim narodem, który dotknął powierzchni Marsa (po Stanach Zjednoczonych i Związku Radzieckim). Na 2022 r. Chiny nie planują żadnej misji na Marsa – łazik Zhurong posłuży jeszcze przez długi czas.

Kolejną ambitną misją będzie planowana na 2025 r. misja ZhengHe, która będzie miała kilka celów. Pierwszym będzie jeden z ziemskich pseudoksiężyców – Kamo’oalewa – na którym sonda ma wylądować i pobrać próbki skał. Zwróci je na Ziemię w 2026 r., a następnie skieruje się w stronę Marsa. Przy pomocy asysty grawitacyjnej Czerwonej Planety, obierze trajektorię na kometę 311P/PANSTARRS – zbada jej powierzchnię, skład chemiczny i zawartość lodu wodnego.

Nowa stacja kosmiczna

Wydaje się jednak, że najbardziej imponującą chińską misją kosmiczną może być budowa stacji kosmicznej następnej generacji, zwanej Tiangong (nie mylić z wcześniejszymi stacjami Tiangong-1 i 2). Będzie ona składać się z kilku modułów wynoszonych na orbitę oddzielnie i dokowanych w przestrzeni kosmicznej w celu stworzenia większego obiektu. Stacja ma być eksploatowana przez 10-15 lat, a dodatkowe moduły będą zwiększać jej użyteczność.

Stacja Tiangong

Pierwszy moduł stacji Tiangong – Tianhe – został wyniesiony na orbitę 29 kwietnia przy pomocy rakiety Chang Zheng 5B. Obecnie znajduje się on ok. 390 km nad Ziemią z trzema członkami załogi misji Shenzhou 13 na pokładzie. To druga załoga, która została wysłana przez Chiny poza Ziemię – pierwsza (Shenzhou 12) wystrzelona w czerwcu miała na celu wstępne uruchomienie modułu Tianhe. Misja ta objęła dwa spacery kosmiczne. Także dwóch dokonali obecni członkowie misji Shenzhou 13 (jeden wykonany przez kobietę).

W 2022 r. Chiny wystrzelą dwie kolejne załogi na stację Tiangong – pierwsza (Shenzhou 14) ma zostać wyniesiona w maju, a druga w listopadzie. Obie misje zostaną wystrzelone za pomocą rakiet Chang Zheng 2F/G. W ciągu kolejnych 12 miesięcy planowane jest wyniesienie za pomocą rakiet Chang Zheng 5B dwóch kolejnych modułów stacji Tiangong: Wentian i Mengtian (w maju/czerwcu i sierpniu/wrześniu). Oba moduły mierzą 17,9 m długości i 4,2 m średnicy. W najbliższym roku spodziewane są również dwie kolejne misje towarowe Tianzhou 4 i 5.

Nowe rakiety

Oczekuje się, że w 2022 r. zadebiutuje kilku nowych członków rodziny rakiet Chang Zheng, m.in. rakieta średniego zasięgu Chang Zheng 6A, która miała zostać ukończona już w 2021 r. Będzie miała ok. 50 m długości, dwa silniki o mocy 1200 kN, prawdopodobnie YF-100, które są wykorzystywane w rakietach Chang Zheng 6, 7 i 8 oraz Chang Zheng 5. Nowa rakieta będzie wykorzystywana głównie do misji na niską orbitę okołoziemską (LEO).

W 2022 lub 2023 r. swoją premierę powinna mieć mniejsza, napędzana paliwem stałym rakieta Chang Zheng 11A. Będzie dysponowała ona siłą ciągu 2000 kN i powinna ona pozwolić wynieść 1500 kg ładunku na orbitę heliosynchroniczną lub 2000 kg na LEO. Rakieta będzie mogła startować z lądu lub morza.

Bardziej długoterminowe plany Chin obejmują rozwój rakiety Chang Zheng 9, która ma mieć ładowność do 150 000 kg na LEO. Państwo Środka pracuje również nad rakietą Chang Zheng 5 Dengyue, która ma być wykorzystywana do załogowych misji księżycowych (o ładowności do 25 000 kg) – nie pojawi się ona jednak wcześniej niż w 2026 r.

Czytaj też: Chiny skarżą się na satelity Starlink do ONZ: chińska stacja kosmiczna miałaby już z nimi dwie kolizje

Chińczycy prawdopodobnie będą stopniowo odchodzić od starszych rakiet Chang Zheng 2, 3 i 4 i toksycznych materiałów pędnych. Przyszłe rakiety Chang Zheng mają być głównie napędzane wodorem. Będą także pojawiały się kolejne firmy projektujące swoje rakiety. Jedna z nich – i-Space – planuje uruchomienie swojej rakiety Shian Quxian 2 (znanej także jako Hyperbola-2) w 2022 r. W dłuższej perspektywie czasowej mają również pojawić się rakiety Shiang Quxian 3, podobne do rakiet Falcon 9 i Falcon Heavy – ich star nie jest spodziewany przed 2024 rokiem. Nad swoimi rakietami pracuje także firma LandSpace (Zhuque-2).

Nie wiadomo, ilu startów chińskich misji możemy spodziewać się w 2022 r. Państwo Środka na pewno będzie aktywne w planowaniu podboju kosmosu i prawdopodobnie jeszcze nie raz nas zaskoczy.