Przewodnik dla niewidomych, biped,

Przewodnik dla niewidomych. Biped obserwuje świat dookoła i ostrzega

Szwajcarki startup Biped postanowił przenieść technologię z samochodów autonomicznych na poletko pieszych. Stworzył tym samym przewodnik dla niewidomych o tej samej nazwie, który umożliwia im bezpieczniejsze poruszanie się po ulicach.

Samochody z pewnym stopniem autonomii, a nawet po prostu z zaawansowanymi funkcjami bezpieczeństwa, mają ciągle pogląd na to, co dzieje się wokół samochodu. Wykorzystują do tego kamery optyczne i radary z odpowiednim systemem, który zarządza zbieranymi z nich danymi i odpowiednio reaguje. W przypadku samochodów mowa głównie o ostrzeganiu o niebezpieczeństwie, czyli charakterze informacyjnym. Tak się akurat składa, że w tę samą stronę poszedł Biped.

Co umożliwia i jak działa Biped, czyli przewodnik dla niewidomych?

Kształt ważącego 900 gramów Biped tak naprawdę trudno określić. To uprząż zakładana na barki i okalająca użytkownika zarówno z przodu, jak i z tyłu, choć jest to podyktowane bardziej wygodą, niż funkcjonalnością. Ten gadżet nie musi mieć bowiem żadnego kontaktu z ciałem, aby działać. Taka forma pozwala jednak zarówno rozplanować całą elektronikę, jak i spotęgować łatwość użytkowania.

Czytaj też: Chiny chwalą się nowym pojazdem Dongfeng Mengshi. To MRAP przewyższający możliwości Humvee

W praktyce użytkownik musiałby tylko narzucić wcześniej naładowany Biped na plecy, sparować z nim dowolne słuchawki i ruszyć w świat ze spokojem na następne sześć godzin. Producent zaleca przy tym sięgnięcie po model z przewodnictwem kostnym i nic dziwnego. Ten pozostawia uszy otwarte, a to z kolei pozwala użytkownikom nadal słyszeć dźwięki otoczenia.

Czytaj też: Dwa akumulatory, napęd pasowy i pewna dostępność w Europie, czyli elektryczny rower NIU BQi w skrócie

Po stronie wyposażenia Biped składa się z zestawu kamer na podczerwień umieszczonych z przodu urządzenia, które w 170 stopniach rejestrują obraz przed użytkownikiem. Następnie do gry wkracza oprogramowanie oparte na sztucznej inteligencji, działające na zintegrowanym mikroprocesorze, które identyfikuje do 10 różnych typów obiektów. Mowa zarówno o tych nieruchomych, jak i poruszających się.

System określa, czy kolizja jest nieuchronna nieustannie śledząc trajektorię tych obiektów i/lub użytkownika. W momencie wykrycia potencjalnej kolizji, wysyła znak użytkownikowi poprzez słuchawki (lewą, kiedy niebezpieczeństwo jest po lewej i prawą, jeśli po prawej). Biped może być również wykorzystywany do nawigacji opartej na GPS, w którym to inny rodzaj sygnału informuje użytkownika, kiedy i w którym kierunku należy skręcić.

Reklama

Czytaj też: Światłowód jest mniej powszechny niż nam się wydaje. Rusza współpraca Światłowód Inwestycje i Netii

Obecnie firma poszukuje ochotników do beta-testów, którzy dostarczą informacje zwrotne po wypróbowaniu aktualnej wersji urządzenia w warunkach rzeczywistych. Ci będą pierwszymi, którzy będą mieli szansę wstępnie zamówić ostateczną, skomercjalizowaną wersję Biped. Jego ceny i dostępność pozostają nieznane.