dywizja penetracyjna, potencjalna przyszłość dywizji

Armia USA chce zmienić strategię walki z innym mocarstwem. Dywizja penetracyjna, jako potencjalna przyszłość dywizji

W ostatnim czasie generał dywizji John B. Richardson omówił zadanie, jakie stoi przed I Dywizją Kawalerii stacjonującej w Fort Hood w Teksasie. To zupełnie nowa „dywizja penetracyjna”, na której zapotrzebowanie wyłoniło się po niedawnych postępach poczynionych w ostatnich latach przez armię Rosji oraz Chin i która ma wypełnić powstałe z tego powodu luki.

W dążeniu do lepszego prowadzenia wojny, swoją użyteczność spróbuje udowodnić nowa dywizja penetracyjna

Żołnierze pierwszej dywizji penetracyjnej obecnie przygotowują się do rozpoczęcia w tym roku programu pilotażowego, który może być zapowiedzią przyszłości dywizji armii, gdy służba będzie się przebudowywać do walki na szczeblu korpusu. Jest to spowodowane przede wszystkim doświadczeniami ostatnich dekad w wojnach przeciwpowstańczych i antyterrorystycznych, bo teraz wojsko USA chce przejść na tryb wojny konwencjonalnej przeciwko równorzędnym przeciwnikom. W obecnym podejściu w ramach tradycyjnej wojny z przeciwnikiem na poziomie USA, żołnierze byliby wystawieni na „17 krytycznych luk”.

Czytaj też: Powstanie nowa armatohaubica samobieżna CAESAR. Co wiemy o CAESAR Mk II?

Wśród tych luk znajduje się:

  • Brak odpowiedniej mobilności taktycznej, która pozwoliłaby utrzymać się, przemieszczać i przetrwać
  • Brak głębokiego wykrywania
  • Brak zbieżności ognia dalekiego zasięgu do niszczenia oddalonych systemów antydostępowych
  • Brak wystarczających zasobów lotnictwa szturmowego i rozpoznawczego oraz szturmu powietrznego na skalę potrzebną do prowadzenia dużych operacji bojowych
  • Brak organicznych zdolności do prowadzenia wojny elektronicznej na szczeblu brygady
  • Brak mobilnej obrony przeciwlotniczej krótkiego zasięgu lub artylerii obrony przeciwlotniczej łatwo dostępnej do ochrony sił manewrowych na szczeblu dywizji
  • Niewielka zdolność do kształtowania głębokiej walki za pomocą istniejących środków ogniowych dalekiego zasięgu.

Czytaj też: Rosyjski samolot wczesnego ostrzegania A-100 Premier może wejść na służbę jeszcze w tym roku

Dlatego też opracowano pomysł na modyfikację jednostek wojskowych na poziomie dywizji, brygad pancernych, jednostek inżynieryjnych oraz formacji artyleryjskich, z których wydzieli się nowy oddział artylerii o dużym zasięgu. W tym roku armia rozpocznie pilotażowy program tych zmian, który zakończy się pod koniec roku budżetowego 2023 i w ramach którego odbędą się ćwiczenia poligonowe w pobliżu zakończenia programu pilotażowego.

Czytaj też: Powstaje FC/ASW, czyli francusko-brytyjska przeciwokrętowa rakieta manewrująca nowej generacji

Richardson wyjaśnił, że bezpośrednim celem samej dywizji penetracyjnej jest umożliwienie dywizji kontaktu z przeciwnikiem „na naszych warunkach” w walce na dużą skalę. Ta ma jednak nadal pełnić rolę „oczu i uszu” dywizji, wykonując misje rozpoznania, bezpieczeństwa i ekonomii sił. Jak to ma wyglądać w praktyce po zmianach? Następująco:

  • Siły połączone i wojskowy ogień dalekiego zasięgu uderzają w stanowiska ogniowe przeciwnika
  • W ten obszar wkraczają jednostki lądowe armii, „stymulując” kolejne odpowiedzi z pozycji i platform przeciwnika
  • Ognie amerykańskie i sojusznicze kontynuują uderzenia, podczas gdy dywizja działa jako główny element manewrowy, odnajdując i uderzając w pozostałe systemy przeciwdostępowe