francja-atom-rozbudowa

Atom wraca do łask. Francja chce wybudować nowe reaktory jądrowe

Nowe reaktory jądrowe, które powstaną we Francji wykorzystywać będą technologię EPR. Nowy program atomowy powinien zapewnić Francuzom ok. 25 gigawatów mocy do 2050 r.

Plan ten jest propozycją Emmanuela Macrona, obecnego prezydenta Francji, który już w zeszłym roku wspominał o konieczności rozwoju francuskiego programu atomowego. Podczas swojej wizyty w Belfort, z okazji zakupu części fabryki amerykańskiego koncernu GE przez francuski koncern EDF, Macron zdradził nieco więcej szczegółów dot. budowy nowych reaktorów.

— Francja powinna zaplanować budowę sześciu nowych reaktorów w taki sposób, aby pierwszy z nich mógł zostać uruchomiony ok. 2035 r. Oprócz tego należy rozpocząć również badania nad kolejnymi ośmioma reaktorami. (…) W dłuższej perspektywie energia jądrowa i odnawialne źródła energii zapewnią tańszą energię, chronioną przed zawirowaniami na rynkach – powiedział prezydent Macron.

Francuski atom – reaktywacja

Plan zakłada zatem, że budowa pierwszego dużego reaktora miałaby rozpocząć się w 2028 r., czyli za 6 lat. Wyczucie czasu francuskiego prezydenta jest doskonale – oprócz zakupu części fabryki GE przez francuski EDF, w której produkuje się najwydajniejsze na świecie turbiny parowe Arabelle wykorzystywane w elektrowniach jądrowych, mamy jeszcze obecną sytuację geopolityczną, z powodu której – mówiąc delikatnie – dostawy gazu gazociągiem Nordstream 2 nie przebiegają, tak jak planowano, co doprowadziło do ogromnych podwyżek energii w całej Europie. Jeśli istnieje idealny moment na ogłoszenie rozbudowy energetyki jądrowej w jakimkolwiek europejskim kraju oprócz Niemiec, to jest on teraz.

Czytaj również: We Francji powstaje reaktor termonuklearny ITER

Aktualnie funkcjonujące elektrownie atomowe we Francji odpowiadają za produkcję ok. 70 proc. energii. Dekadę temu, po katastrofie w Fukuszimie i przy mocnym lobbingu Niemiec, Francja miała sukcesywnie odchodzić od atomu, zastępując go OZE i energią gazową. Z dzisiejszej perspektywy widać, że był to dość kiepski pomysł. Przynajmniej połowicznie, gdyż Francuzi nie wyrzekają się energii odnawialnej. Wolą jednak polegać na atomie. Oprócz inwestycji w budowę nowych, dużych reaktorów jądrowych, Francja inwestuje też w małe, modułowe reaktory jądrowe (SMR) – Polska powinna zainteresować się tą kwestią. Szczególnie, że budowa SMR jest o wiele krótsza i tańsza, niż stawianie dużych reaktorów.