test Lenovo L24i-30, recenzja Lenovo L24i-30, opinia Lenovo L24i-30

Test monitora Lenovo L24i-30

Lenovo L24i-30 to 23,8 calowa konstrukcja, przeznaczona głównie do pracy oraz do typowych zastosowań domowych. Jak sprawdzi się ona w praktyce?

Co otrzymujemy wraz z Lenovo L24i-30?

Monitor zapakowany został w standardowy karton. Wraz z nim otrzymujemy instrukcję, kabel HDMI i zasilający. Podstawka pozwala tylko na pochylanie monitora w zakresie -5° do 22°. Szkoda, że nie ma tutaj możliwości obracania czy zmiany wysokości. Plusem jest za to miejsce do położenia smartfona, które czasami może okazać się bardzo przydatne.

Wygląd i specyfikacja Lenovo L24i-30

Monitor wygląda po prostu ok. Ma on trzy cienkie ramki, przy czym dolna jest dosyć szeroka. Poza tym cała konstrukcja tak naprawdę niczym zbytnio się nie wyróżnia i będzie normalnie wyglądała w biurach czy w mieszkaniu.

Lenovo L24i-30 ma wielkość 23,8 cala. Jest on oczywiście płaski, a jego wymiary (bez podstawki) to 540,4 x 327,2 x 45,5 mm. Waga (bez podstawki) wynosi 2,98 kg. Z tyłu producent umieścił złącze HDMI, VGA, audio 3,5 mm oraz wejście na kabel zasilający. Szkoda, że nie ma jeszcze DisplayPort, który z pewnością by się przydał.

Testowany sprzęt pracuje z rozdzielczością 1920 x 1080 px. Zastosowana matryca to IPS, a podświetlenie WLED. Maksymalna jasność wynosi 250 cd/m^2, a kontrast 1000:1. Częstotliwość odświeżania jest równa 75 Hz, a czas reakcji 6 ms lub 4 ms w trybie Extreme. Producent deklaruje też pokrycie kolorów równe 72% NTSC. Kąty widzenia to 178° w pionie i poziomie.

Lenovo L24i-30 ma FreeSync, co powinna przydać się przy okazjonalnym graniu. Producent pomyślał też o zastosowaniu zabezpieczenia Kensington Lock, redukcji migotania czy o filtrze światła niebieskiego. Całość jest też zgodna z montażem VESA 100 x 100, więc jeśli podstawka Wam nie odpowiada to zawsze można użyć innego montażu. Maksymalny pobór mocy to 23,5 W.

Czytaj też: Test Huawei MateView GT 27″

Ustawienia Lenovo L24i-30

Ustawienia są dosyć podstawowe. Możemy zmienić jasność, kontrast, Over Drive, czy tryb Display mode. Tutaj do wyboru mamy Standard, Game, Web, Movie i Picture. Domyślny preset to Reddish, co jest ciekawe, bo wydawało by się iż domyślny będzie Neutral. Poza tym mamy możliwość włączenia Low Blue Light. Jak sami widzicie opcji zbyt wiele nie ma, ale to całkowicie wystarczy przy tej klasie monitorze.

Testy Lenovo L24i-30

Testy wykonałem przy użyciu SpyderX Elite. Ustawienia monitora były domyślnie, zmieniłem jedynie jasność na 100%.

Pokrycie kolorów jest bardzo dobre. Wyniki na poziomie 97% sRGB, 75% AdobeRGB i P3 oraz 71% NTSC są zgodne z deklaracjami producenta. Zmierzona gamma to 2,1, czyli trochę brakuje do 2,2. Maksymalna jasność przy takich ustawieniach to 197,7 cd/m^2, czyli do deklaracji znowu trochę brakuje. Natomiast mamy bardzo słaby kontrast, co jest zdecydowanie minusem. Punkt bieli to 6500K czyli standard dla monitorów. Niejednorodność kolorów stoi na dobrym poziomie, natomiast podświetlenie mogło by być lepsze – różnice rzędu 10% są spore. Natomiast średnia Delta-E wynosi 1,32 co jest bardzo dobrym wynikiem. Monitor pod tym względem wypada więc dobrze i w codziennej pracy powinien się sprawdzić.

Powyżej możecie zobaczyć, co się stanie po zmianie presetu. Punkt bieli idzie w górę i jeśli planujecie pracę przy takich warunkach to możecie to zmienić. Szkoda tylko, że przy Bluish jeszcze bardziej spada jasność i kontrast.

Na monitorze możecie też pograć, o czym świadczy choćby obecność FreeSync czy 75 Hz odświeżanie. Natomiast nie liczcie na świetne efekty. Niska jasność, 4 ms czas reakcji w trybie Extreme czy słaby kontrast z pewnością tutaj nie pomagają. Dodatkowo jeśli włączycie Extreme to pojawia się naprawdę spory Ghosting, co nie wygląda dobrze. Generalnie jeśli szukacie monitora do gier to poszedłbym tutaj w całkowicie inną stronę.

Czytaj też: Test Gigabyte Aorus FI32Q

Test Lenovo L24i-30 – podsumowanie

Lenovo L24i-30 kupicie za ok. 800 zł. Jest z pewnością ciekawa propozycji do biura czy pracy. Monitor wypadł dobrze w testach, choć ma on swoje minusy. Plusem z pewnością jest dobre pokrycie kolorów, punkt bieli czy niska Delta-E. Minusem będzie niska jasność czy kontrast. Natomiast uważam, że do pracy czy do zastosowań typowo domowych sprawdzi się on bardzo dobrze. W grach jest gorzej i zbytnio pod tym względem monitora nie brałbym pod uwagę, choć ma ona 75 Hz odświeżanie czy FreeSync.

W zestawie otrzymujemy podstawkę, która ma miejsca na smartfona i umożliwia pochylanie monitora. Jest też zgodność z VESA, więc tutaj zawsze możecie to wymienić. Monitor ma też cienkie trzy boczne ramki, co również jest plusem. Podsumowując – Lenovo L24i-30 to bardzo fajna propozycja do pracy czy domu i jeśli szukacie monitora pod takie zastosowania to na pewno będziecie zadowoleni.