Tlenu na Księżycu nie zabraknie. To urządzenie wyprodukuje go na miejscu

Europejska Agencja Kosmiczna podjęła decyzje związane z wyborem inżynierów, którzy zajmą się projektem i budową instrumentów umożliwiających produkowanie tlenu na Księżycu.

Srebrny Glob jest pod kątem dostępu do tlenu niemal całkowitym przeciwieństwem Ziemi. W tamtejszym regolicie występuje jednak nieco tego pierwiastka, który można wydobyć, zapewniają astronautom dostęp do tlenu. Realizacją tego zadania zajmą się przedstawiciele Thales Alenia Space.

Czytaj też: Księżyc przyjął cios. W piątkowy poranek o jego powierzchnię rozbiło się… coś

Urządzenie proponowane przez zespół odpowiedzialny za projekt miałoby zapewniać około 50-100 gramów tlenu pochodzącego z regolitu. Celem jest pozyskanie około 70% dostępnego w próbkach tlen. Przyjmuje się, iż 5 gramów wystarczy astronautom na około 10 minut oddychania. Warto jednak mieć na uwadze, że czas działania instrumentów rozmieszczonych na Srebrnym Glebie będzie ograniczony. Będą one musiały zebrać tlen w ciągu około 10 dni – mniej więcej tyle będzie trwał dostęp do energii słonecznej, zanim nastanie księżycowa noc.

Tlen na Księżycu jest uwięziony w tamtejszym regolicie

Jeśli uda się zrealizować plany zgodnie z założeniami, to na początku kolejnej dekady powinno dojść do wysłania na Księżyc ostatecznej wersji opisywanego urządzenia. Miałoby ono trafić na powierzchnię naszego naturalnego satelity na pokładzie lądownika wysłanego przez ESA. Możliwość pozyskiwania tlenu i wydobywania innych surowców na miejscu, zamiast przewożenia ich z Ziemi, wydaje się jednym z kluczowych elementów w kontekście kolonizacji Księżyca.

Czytaj też: Amerykańskie Siły Kosmiczne zamierzają urządzać patrole wokół Księżyca

Próbki księżycowych skał dostarczone na Ziemię składają się w około 40-45 procentach z tlenu zawartego w postaci tlenków. Prototypowa wersja urządzenia wykorzystuje proces oparty na elektrolizie, za sprawą którego dochodzi do rozdzielenia regolitu na metale i tlen. Te z kolei będą przetwarzane tak, aby zapewnić astronautom jak największą niezależność od dostaw z zewnątrz.