Lodowiec szelfowy Conger

Lodowiec szelfowy Conger zapadł się do oceanu. To bardzo zła wiadomość

Naukowcy alarmują – zapadł się lodowiec szelfowy Conger, porównywalny wielkością do Manhattanu. Mimo iż był on dość mały, jak na lodowiec, to jest do bezprecedensowe wydarzenie pokazujące skalę zmian klimatycznych.

O „zniknięciu” lodowca szelfowego poinformowali naukowcy z Instytutu Oceanograficznego Woods Hole. Dane satelitarne potwierdziły, że lodowiec wielkości Manhattanu całkowicie zapadł się na Antarktydzie Wschodniej w ciągu kilku dni od wystąpienia rekordowo wysokich temperatur. Conger, którego powierzchnia wynosiła w przybliżeniu 1200 km2, przestał istnieć ok. 15 marca.

Czytaj też: Kosztowne zmiany klimatyczne – zahamowanie globalnego ocieplenia nie będzie łatwe

W ubiegłym tygodniu (18 marca) w stacji Concordia padł rekord -11,8oC, czyli ponad 40oC więcej niż przewidują normy sezonowe. Powodem było zatrzymanie ciepła przez rzekę atmosferyczną nad kontynentem. Są one zjawiskami naturalnymi i nie należą do nietypowych zjawisk atmosferycznych, ale coraz częściej pojawiają się na biegunach. Co najmniej od stycznia 2020 r. następowało umiarkowane cofanie się kontynentu, ale nie przewidywano całkowitej zapaści lodowca.

Chociaż lodowiec szelfowy Conger był stosunkowo niewielki, jest to jedno z najbardziej znaczących wydarzeń w dowolnym miejscu na Antarktydzie od początku XXI wieku, kiedy to rozpadł się lodowiec szelfowy Larsen B, i najprawdopodobniej jest to znak tego, co może nadejść.

Catherine Walker, glacjolog z Instytutu Oceanograficznego Woods Hole

Załamywanie się lodowców szelfowych jest niepokojące, ponieważ są one „korkami” powstrzymującymi resztę lądolodu antarktycznego przed spłynięciem do oceanu. Otaczają one wybrzeże kontynentu i służą jako podpory, bufor między (ocieplającym się) oceanem a masywną wewnętrzną pokrywą lodową. Po raz pierwszy w historii doszło do obserwowalnego dla ludzi załamania się lodowcu szelfowego na Antarktydzie Wschodniej i było to zjawisko całkowicie nieprzewidywalne.

Antarktyda Wschodnia może potencjalnie podnieść poziom morza około 5 razy bardziej niż Antarktyda Zachodnia, dlatego takie zmiany są tam niepokojące. Gdyby na przykład cała Antarktyda Wschodnia zsunęła się do oceanu, spowodowałoby to podniesienie poziomu mórz na całym świecie o około 48 m. Nie stanie się to przez stulecia, ale to właśnie procesy takie jak ten w końcu do tego doprowadzą.