Agrilus planipennis

Owady atakują amerykańskie drzewa. To będzie prawdziwy pogrom

To będzie prawdziwa katastrofa ekologiczna. Naukowcy szacują, że do 2050 r. inwazyjne owady zabiją 1,4 drzew przyulicznych w USA. Czy można coś z tym zrobić?

Nie ma życia bez roślin, ale gatunki inwazyjne owadów potrafią być naprawdę uciążliwe. Naukowcy z Uniwersytetu McGilla oszacowali, że w ciągu najbliższych 30 lat aż 1,4 miliona drzew przyulicznych umrze w wyniku ataku owadów. Posadzenie nowych będzie kosztowało 900 mln dolarów. Szczegółowe wyniki opisano w czasopiśmie Journal of Applied Ecology.

Przewiduje się, że 90% z 1,4 miliona drzew zginie przez opiętka jesionowego (Agrilus planipennis), który zabije praktycznie wszystkie jesiony w ponad 6000 obszarów miejskich USA. Wizja ta jest co najmniej niepokojąca.

Czytaj też: Drzewa w Fukushimie dziwnie się zachowują. To efekt katastrofy nuklearnej

Naukowcy namierzyli punkty zapalne (hotspoty) plagi, m.in. w Nowym Jorku, Chicago i Milwaukee. Są to obszary o bardzo dużej licznie jesionów, na których niedawno pojawiła się opiętek jesionowy. Duże populacje ludzie prawdopodobnie zwiększają napływ owadów inwazyjnych na dany obszar.

Uczeni przewidzieli również ryzyko związane z gatunkami owadów, które jeszcze nie dotarły do USA. Największe zagrożenie stanowiły azjatyckie owady drążące drewno, takie jak chrząszcz Anoplophora chinensis, a nowe osiedlenia tych gatunków mogą kosztować 4,9 miliarda dolarów w ciągu najbliższych 30 lat.

Wyniki te mogą stanowić przestrogę przed sadzeniem jednego gatunku drzew w całych miastach, jak to miało miejsce w przypadku jesionów w Ameryce Północnej. Zwiększanie różnorodności drzew w miastach zapewnia odporność na inwazję szkodników. Chociaż wiemy to bardziej intuicyjnie w przypadku monokultur upraw, w wielu miastach nadal sadzi się lasy miejskie, które są w zasadzie monokulturami.

dr Emma Hudgins z Uniwersytetu McGilla

Chociaż przeprowadzone badania odnoszą się konkretnie do Stanów Zjednoczonych, te same gatunki owadów inwazyjnych mogą mieć wpływ na drzewa miejskie w innych krajach.

Możemy zaobserwować podobną sytuację w Kanadzie, ponieważ szmaragdowy kornik jesionowy dotarł tu poprzez rozprzestrzenianie się przez granicę ze Stanami Zjednoczonymi, a miasta takie jak Montreal są w trakcie utraty wszystkich swoich jesionów. Wydaje się, że w chłodniejszych miastach, takich jak Winnipeg, obserwuje się opóźnione skutki pojawienia się szmaragdowego jesionu wyniosłego ze względu na to, że jego cykl życiowy może trwać dłużej w niskich temperaturach.

dr Emma Hudgins