Niektóre obiekty kosmiczne nie spalają się w ziemskiej atmosferze, a po prostu ją muskają

Planetoida wykryta przed uderzeniem w Ziemię. Dopiero piąta taka detekcja w historii

Większość planetoid, które uderzyły w Ziemię, odkryto wiele lat (czasami miliony) po tym zdarzeniu. Na naszej planecie jest ok. 200 pamiątek po nich pod postacią kraterów uderzeniowyc. Czasami udaje się dostrzec planetoidę przed jej uderzeniem w Ziemię – teraz udało się to dopiero po raz piąty w historii.

11 marca 2022 r. o godzinie 19:24 UTC astronom Krisztián Sárneczky odkrył jasny i szybko poruszający się obiekt na niebie za pomocą 60-centymetrowego teleskopu Schmidta w węgierskim Obserwatorium Piszkésteto. Został on zgłoszony do organizacji Minor Planet Center i oznaczony jako Sar2593.

Automatyczne systemy na całym świecie zostały postawione w stan gotowości do oszacowania prawdopodobieństwa zderzenia: wtedy wydawało się ono mało prawdopodobne, na poziomie mniejszym niż 1%. Niemal godzinę po detekcji Sar2593 (o 20:25 UTC), system monitorowania Meerkat uruchomił alarm. Szansa na zderzenie wynosiła wtedy 100% – obiekt miał wejść ok. 140 km na południe od wyspy Jan Mayen o godzinie 21:22:42 UTC – zaledwie dwie godziny po odkryciu.

Planetoida 2022 EB5 wykryta 13 minut przed wejściem w atmosferę – zdjęcie Obserwatorium Kleť

Obiekt miał zaledwie metr średnicy, więc nie stanowił zagrożenia dla Ziemi – wiadome było, że spali się w naszej atmosferze. Organizacja Minor Planet Center nadała mu nazwę 2022 EB5, stając się piątym znanym impaktorem zaobserwowanym w przestrzeni kosmicznej przed wejściem w ziemską atmosferę i pierwszym odkrytym z Europy.

Niestety, nie udało się nagrać, jak 2022 EB5 spala się w atmosferze. Międzynarodowa sieć detektorów infradźwięków potwierdziła, że zderzenie rzeczywiście miało miejsce. Sygnały wykryto na Islandii i Grenlandii, co sugeruje, że uwolniona została energia odpowiadająca trzęsieniu ziemi o magnitudzie 4.

Czytaj też: Planetoida jak psia kość. W badaniach Kleopatry pomogli Polacy

Każdego dnia w Ziemię uderza od 40 do 100 ton materii kosmicznej, w większości w postaci drobnych cząstek. Większe obiekty – o rozmiarach zbliżonych do 2022 EB5 – uderzają w Ziemię mniej więcej 10 razy w ciągu roku. Wkrótce ich wykrywanie będzie łatwiesze, m.in. dzięki supernowoczesnemu teleskopowi ESA Flyeye, który zostanie zbudowany w Monte Mufara we Włoszech.