Grzyby mogą się ze sobą komunikować za pomocą tzw. kolców

Grzyby mają własny język! Mogą rozpoznawać nawet 50 „słów”

Mimo iż na pierwszy rzut oka może to brzmieć jak news napisany z okazji prima aprilis, to pytanie zadane w tytule jest jak najbardziej poważne. Tak, grzyby mogą się ze sobą komunikować, używając nawet 50 różnych „słów”.

Profesor Andrew Adamatzky z University of West England w Bristolu już w 2018 r. opublikował w Nature pracę, w której opisał, w jaki sposób boczniaki wytwarzają impulsy elektryczne zwane „kolcami”, które wskazują, że w jakiś sposób dzielą się ze sobą informacjami.

Nie wiemy, czy istnieje bezpośredni związek między wzorami kolców w grzybach a mową ludzką. Prawdopodobnie nie. Z drugiej strony istnieje wiele podobieństw w procesie informacyjnym w żywych podłożach różnych klas, rodzin i gatunków. Byłem po prostu ciekawy porównania.

prof. Andrew Adamatzky

Ostatnie badania prof. Adamatzky’ego, które opublikowano w Royal Society, rozwijają tę ideę. Zespół brytyjskiego naukowca zarejestrował aktywność elektryczną czterech gatunków grzybów w celu dalszej obserwacji tej specyficznej formy komunikacji. Analiza matematyczna sygnałów elektrycznych emitowanych przez grzyby wykazała, że wzory tych „wiadomości” są zaskakująco podobne od ludzkiej mowy. To nie wszystko, słownik grzybów może zawierać nawet 50 różnych „słów”.

Zakładając, że skoki aktywności elektrycznej są wykorzystywane przez grzyby do komunikowania się i przetwarzania informacji w sieciach grzybni, grupujemy skoki w słowa i zapewniamy analizę językową i informacyjną złożoności aktywności grzybni.

prof. Andrew Adamatzky

Grzyby komunikują się za pomocą tzw. strzępek – długich, nitkowatych wypustek, które służą im do badania otoczenia. Kiedy znajdą nowe źródło pożywienia, wzrasta liczba impulsów elektrycznych przechodzących przez strzępki, co oznacza, że jeden grzyb może chcieć „coś przekazać” drugiemu.

Czytaj też: Grzyby ocalą ludzkość? Nie uwierzycie, z czego jest zbudowany ten kajak

Choć powyższe badania są intrygujące, naukowcy sugerują, by powstrzymać się od hurraoptymizmu. Zanim zaczniemy myśleć o stworzeniu „słownika języku grzybów” czy „Fungi Translate”, konieczne są kolejne eksperymenty.