Orange otworzył 5G Lab. Każdy może zobaczyć jak działa sieć 5G

Arkadiusz Dziermański Z-ca Redaktora Naczelnego

O sieci 5G mówi się dużo, ale w Polsce cały czas jest to melodia przyszłości. Otwarty przez Orange 5G Lab pozwoli zobaczyć, co czeka nas w tej przyszłości.

Orange 5G Lab dla firm i zwiedzających

5G Lab otwarty w Miasteczku Orange w Warszawie to kolejna taka placówka firmy w Europie. Podzielony jest na dwie strefy. Pierwsza to showroom, w którym każdy może zobaczyć rozwiązania wykorzystujące sieć 5G z zakresu rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości, sztucznej inteligencji, autonomicznych pojazdów i komunikacji krytycznej.

Druga część to część deweloperska, z której mogą skorzystać partnerzy Orange oraz startupy m.in. z programu Orange Fab. W skrócie, jeśli masz pomysł wykorzystujący sieć 5G, ale nie bardzo masz jak i gdzie przetestować jego działanie, Orange 5G Lab może w tym pomóc.

Tak, to jest dron

Cały obiekt wykorzystuje sieć 5G w paśmie 3,6 GHz. Czyli takim, na którym w nieokreślonej przyszłości będzie działać w Polsce sieć piątej generacji. O ile tylko rząd w końcu zdecyduje się na przeprowadzenie aukcji częstotliwości.

Orange 5G Lab w praktyce, czyli co można tu zobaczyć

Od strony deweloperskiej ciekawym rozwiązaniem jest projekt firmy CTHINGS.CO. To rozwiązanie do lokalizowania i monitorowania przemieszczających się osób i obiektów. Na miejscu mogliśmy zobaczyć wózek, który np. w halach magazynowych może autonomicznie przewozić towary. Można nim też sterować zdalnie.

Bardzo ciekawym rozwiązaniem było rozwinięcie komunikacji krytycznej w ramach Push To Talk. Można powiedzieć – ale to nic nowego. W końcu chodzi tu o zamienienie smartfonu w krótkofalówkę, czyli coś, co działa od bardzo długiego czasu. Tutaj działa to jednak inaczej. Mamy sieć, w której znajdują się smartfony np. ratowników medycznych i innych służb oraz system dyspozytora, np. numeru 112. Z jednej strony działa tu komunikacja taka sama jak w krótkofalówkach. Wciskamy guzik na ekranie smartfonu i możemy mówić do innych osób w sieci. Ale z drugiej strony możemy też rozpocząć transmisję wideo. Z dowolnego aparatu smartfonu. Obraz jest w czasie rzeczywistym przesyłany do dyspozytora, ale też innych służb. Dzięki temu dyspozytor może zobaczyć miejsce wypadku, ocenić sytuację, ale też służby mogą dzięki temu udzielać sobie wzajemnych wskazówek. Np. lekarz z jadącej karetki do znajdującego się już na miejscu policjanta. Ciekawe, ale też bardzo przydatne rozwiązanie.

Na miejscu możemy też zobaczyć jak wyglądają szkolenia i instruktaże prowadzone przy użyciu gogli wirtualnej rzeczywistości czy okularów rozszerzonej rzeczywistości. Nie zabrakło też rozrywki. Za pomocą smartfonu w sieci 5G możemy wziąć udział w wyścigu samochodów zdalnie sterowanych, które znajdują się na torze… we Francji.