To największe znane nauce jądro komety. Jest 50-krotnie większe niż zazwyczaj

Kometa C/2014 UN271, nazwana na cześć Pedro Bernardinelliego i Gary’ego Bernsteina, posiada rekordowo rozległe jądro. Zostało ono scharakteryzowane na łamach The Astrophysical Journal Letters.

Jego średnica wynosi około 129 kilometrów, co sprawia, że jest ono mniej więcej 50 razy większe niż typowe jądra kometarne. Jak wyjaśnia David Jewitt, jeden z autorów nowych badań, astronomowie od dawna podejrzewali, że wspomniany obiekt musi być duży, na co wskazuje jego wysoka jasność nawet z dużej odległości. Nowe ustalenia w tej sprawie potwierdziły wcześniejsze przypuszczenia.

Czytaj też: Słońce rozrywa kometę na kawałki, a astronomowie mogą śledzić ten proces

Kometa zmierza w stronę naszej planety z prędkością ponad 35 tysięcy kilometrów na godzinę. Jej lot w kierunku Słońca trwa od ponad 1 miliona lat, ale dotarcie w pobliże celu zajmie jej jeszcze dużo czasu. Wystarczy wspomnieć, że rekordowo blisko Ziemi C/2014 UN271 znajdzie się w 2031 roku, kiedy będzie oddalona o 1,6 mld kilometrów od Błękitnej Planety.

Jądro komety C/2014 UN271 ma około 129 kilometrów średnicy

Dotychczas posiadaczką rekordowo dużego jądra była kometa C/2002 VQ94, którą zaobserwowano w 2002 roku. Jego średnica wynosiła około 96 kilometrów. Z kolei nową rekordzistkę wykryli w 2010 roku Pedro Bernardineli i Gary Bernstein. Natrafili oni na ten obiekt w archiwalnych danych zebranych w ramach programu Dark Energy Survey. Dzięki dodatkowym obserwacjom, prowadzonym z wykorzystaniem Kosmicznego Teleskopu Hubble’a, udało się potwierdzić przypuszczalne rozmiary tego lodowego obiektu.

Obecnie, znajdując się około 3,2 mld kilometrów od Słońca, C/2014 UN271 jest schłodzona do temperatury około minus 211 stopni Celsjusza. W takich warunkach dochodzi do sublimacji tlenku węgla, co z kolei przyczynia się do powstawania komy, czyli swego rodzaju ogona składającego się z pyłu i gazu.

Czytaj też: 2014 UN271 z tytułem największej komety w historii

Kometa Bernardinelli-Bernstein wydaje się gościem, który przybył w nasze okolice z Obłoku Oorta, rozciągającego się w odległości od 300 do 100 tysięcy jednostek astronomicznych. Jedna taka jednostka oznacza dystans dzielący Ziemię i naszą gwiazdę. Komety znajdujące się w tym obłoku mogły powstać znacznie bliżej Słońca, ale w pewnym momencie zostały wyrzucone na skutek oddziaływań grawitacyjnych z młodymi, masywnymi planetami tworzącymi Układ Słoneczny.