Czy w chmurach Wenus istnieje życie?

Atmosfera Wenus ma nietypową cechę, która wpływa na obrót całej planety

Jeden obrót Wenus wokół własnej osi trwa 243 ziemskie dni, podczas gdy jej atmosfera okrąża planetę co 4 dni. W ten sposób cały obiekt krąży wolniej i staje się mniej podatny na działanie grawitacji Słońca.

Myślimy o atmosferze jako o cienkiej, niemal oddzielnej warstwie na wierzchu planety, która w minimalnym stopniu oddziałuje z całą planetą. Potężna atmosfera Wenus uczy nas, że jest to znacznie bardziej zintegrowana część planety, która wpływa na absolutnie wszystko, nawet na to, jak szybko się ona obraca.

Stephen Kane, Uniwersytet Kalifornijski w Riverside

Czytaj też: Parker Solar Probe z zaskoczenia sfotografowała Wenus. Teraz możemy podziwiać nowe zdjęcia

Atmosfera drugiej planety od Słońca jest tak gęsta, że gdyby umieścić na jej powierzchni łazik napędzany energią słoneczną, to nie byłby w stanie on naładować swoich baterii. Oczywiście pomijamy w tym przypadku fakt, iż zanim taki pojazd w ogóle dotarłby do celu, to uległy uszkodzeniu na skutek tamtejszych temperatur, ciśnienia bądź padającej z nieba siarki.

Atmosfera Wenus blokuje energię słoneczną nie tylko przed dotarciem do powierzchni, ale również opuszczeniem tej planety. W efekcie niemożliwy staje się spadek temperatur bądź utrzymanie wody w stanie ciekłym w obrębie powierzchni. Nie wiadomo, czy obrót wenusjańskiej atmosfery względem samej planety dodatkowo potęguje panujące tam nieprzyjazne warunki.

Modelowanie Wenus dostarczy informacji na temat odległych egzoplanet

Dlaczego to takie ważne? Większość planet, które mógłby obserwować na przykład Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba, krąży bardzo blisko swoich gwiazd. Odległości dzielące te obiekty mogą być więc nawet mniejsze niż w przypadku Wenus i Słońca. W takim wypadku istnieje spora szansa, że będą one zamknięte w tzw. obrocie synchronicznym. A jeśli obiekty te znajdują się na tyle daleko od Ziemi, by nie dało się ich odwiedzić za sprawą sond (nie mówiąc o załogowych lotach) to najlepszym rozwiązaniem wydaje się symulowanie panujących tam warunkach.

Czytaj też: Trzy misje polecą na Wenus. Poprzednia kierowana przez NASA zakończyła się w 1994 roku

A jeśli chcemy dysponować realistycznymi wynikami, to musimy dostarczyć modelom zgodnych z rzeczywistością danych. Właśnie w tym względzie może pomóc Wenus i obserwowane na niej zjawiska. Jak dodają autorzy publikacji dostępnej w Nature Astronomy, zrozumienie czynników, które przyczyniły się do powstania efektu cieplarnianego na Wenu może również pomóc w ulepszeniu modeli przewidujących to, co pewnego dnia może stać się z ziemskim klimatem.