elektryczne samoloty pasażerskie, NASA wybrała dwie firmy

Powstał nowatorski akumulator litowo-powietrzny, który może zrewolucjonizować elektryczne samoloty

Dekarbonizacja przemysłu lotniczego trwa, choć obecnie jest to poziom walki Dawida z Goliatem. Programy, pokroju zapoczątkowanego przez NASA EPFD, dążą do tego, aby szybko rozwinąć i zapewnić „dojrzałość technologii napędu samolotów elektrycznych”, skupiając się przede wszystkim na rozwoju technologii. Do tego swoją cegiełkę dołożyli właśnie naukowcy z japońskiego National Institute for Materials Science (NIMS), którzy opracowali nowatorski akumulator litowo-powietrzny

Czy elektryczne samoloty mogłyby doczekać się lepszego magazynu energii? Akumulator litowo-powietrzny może odmienić wszystko co lata i chce być bezemisyjne

Obecnie największym problemem z elektrycznymi samolotami jest przede wszystkim stosunek wagi do możliwości w pełni elektrycznego, więc również bezemisyjnego, systemu napędowego. Dlatego firmy zajmujące się rozwojem elektrycznych samolotów skupiają się przede wszystkim na tych o zasięgu międzymiastowym, a nie międzypaństwowym i tym bardziej międzykontynentalnych.

Czytaj też: Co decyduje o wytrzymałości metali? Naukowcy MIT odkrywają ich sekrety

To słuszne i racjonalne podejście, bo na ten moment dokonywanie ich wyłącznie z udziałem elektronów jest niemożliwe. Powód? Potrzeba wykorzystania ciągle zbyt ciężkich, rozbudowanych systemów akumulatorów i tym samym wydajniejszych silników, które z kolei pobierają więcej mocy, przez co szybciej drenują pokłady energii.

Całkowicie elektryczny samolot NASA X-57 Maxwell,elektryczny samolot NASA X-57 Maxwell, NASA X-57 Maxwell,
Całkowicie elektryczny samolot NASA X-57 Maxwell

Obecnie rozszerzanie zasięgu wielkich samolotów bezemisyjnych przypomina wizerunek węża zjadającego własny ogon, ale rozwój technologii powinien rozwiązać ten problem. Dzieło japońskich naukowców, wspieranych przez japoński konglomerat SoftBank, jest tego świetnym przykładem. Przyjmuje bowiem postać nowatorskiego akumulatora litowo-powietrznego o rekordowej gęstości energii.

Czytaj też: Mikrodrony napędzane światłem mają imponujące możliwości. Są przy tym naprawdę miniaturowe

Ta gęstość wynosi ponad 500 watogodzin na kilogram (Wh/kg), co oznacza, że wynosi prawie dwa razy tyle względem akumulatorów w nowoczesnych elektrycznych samochodach. Dodatkowo, tego typu akumulatory mogą być ładowane i rozładowywane w temperaturze pokojowej, co jest kluczowe do komercjalizacji tej technologii, do czego z czasem może dojść.

Czytaj też: Masz niedobór witaminy D? Pomogą Ci genetycznie modyfikowane pomidory

Chociaż pomysł na akumulator bazujący na ogniwach litowo-powietrznych wydaje się ultrainnowacyjny, to związany z nim mechanizm działania jest już znany od dawna w chemii typu metal-powietrze. W niej wytwarza się energię elektryczną poprzez utlenianie litu na anodzie i redukcję tlenu na katodzie, a powodem, dlaczego nadal nie ma ich na rynku powszechnym jest po prostu to, że związane z nimi komponenty są bardzo ciężkie.