Ketamina, czyli magiczny psychodelik. Futurystyczny hełm pokazuje, jak działa ona na mózg

Ketamina, pomimo mnogości potencjalnych zastosowań, nadal stanowi nie lada zagadkę jeśli chodzi o ewentualny wpływ na mózg.

Wspomniany związek chemiczny wykazuje działanie psychoaktywne i jest od ponad 60 lat stosowany jako środek znieczulający – zarówno dla ludzi jak i innych zwierząt. Współcześnie coraz częściej mówi się natomiast o jego przydatności w zakresie leczenia depresji.

Czytaj też: Zmiany w mózgach astronautów. Oto skutki pobytu w przestrzeni kosmicznej

Problem polega na tym, że naukowcy nie znają dokładnego wpływu ketaminy na ludzki mózg ani jej faktycznej skuteczności w kontekście walki z depresją. Zmiana w tej kwestii może nastąpić zaskakująco szybko, bo za sprawą Bryana Johnsona i jego… hełmu. Zakładane na głowę urządzenie nazywa się Kernel Flow i jest produkowane przez firmę Johnsona o nazwie Kernel.

Ketamina jest potencjalnym rozwiązaniem problemu depresji

Jest to przedsiębiorstwo z branży neurotechnicznej zajmujące się tworzeniem hełmów skanujących mózg. Kaski wykorzystują czujniki i inną elektronikę do wykonywania pomiarów i analizowania funkcji oraz aktywności ludzkiego mózgu. Dzięki nim możliwe jest zbieranie informacji między innymi na temat zdrowia psychicznego, procesu starzenia się czy funkcji poznawczych.

W październiku ubiegłego roku otrzymała ona zgodę Agencji Żywności i Leków na przeprowadzenie eksperymentu z ketaminą w roli głównej. W tym celu Kernel nawiązała współpracę ze startupem Cybin, którego przedstawiciele zajmują się psychodelikami. Celem było prowadzenie terapii i obserwowanie jej przebiegu. Teraz poznaliśmy pierwsze wyniki badań, w czasie których Johnson wstrzyknął sobie 57,75 miligramów ketaminy do krwiobiegu drogą domięśniową.

Czytaj też: Ryby, psychotropy i sztuczna inteligencja. Tak powstał niecodzienny eksperyment

Umieszczony na głowie Kernel Flow zajmował się skanowaniem mózgu badanego, dzięki czemu można było obserwować to, co działo się w pod czaszką Johnsona. Ten przeprowadził testy kilkakrotnie, nosząc kask przed, w trakcie i kilka dni po przyjęciu ketaminy. Okazało się, że połączenia między poszczególnymi obszarami mózgu były silniejsze przed podaniem tego środka. Po około 20 minutach od wykonania zastrzyku wiele z tych połączeń zaczęło się jednak rozpadać.