Microsoft Defender znów

Microsoft Defender znów sprawia poważne problemy użytkownikom systemu Windows 10

Od kilku dni użytkownicy Microsoft Defender for Endpoint, korzystający z Windowsa 10 w wersji 20H2 mogą zauważyć poważne problemy, jakie sprawia antywirus. O co dokładnie chodzi?

Microsoft Defender for Endpoint: problemy z pamięcią RAM (i nie tylko)

Wersja antywirusa przeznaczona dla klientów biznesowych, którzy korzystają z Windows 10 20H2 po raz kolejny nie spisuje się zbyt dobrze i wydaje się nie dogadywać z systemem. Choć w ostatnich dniach problemy zaczęły się nasilać, to nie są nowe, bo serwis Borncity donoszący o tym w swoim raporcie, obserwuje te błędy od prawie miesiąca.

Czytaj też: Microsoft Edge dostanie funkcję, która zadba o nasze bezpieczeństwo i pomoże uniknąć śledzenia w sieci

Dokładniej chodzi o nadmierne wykorzystywanie pamięci RAM, wyświetlanie czarnego ekranu po kilku minutach od zalogowania, trudności z otwarciem Word 2016 czy problemy z wyświetlaniem Podglądu zdarzeń systemu Windows, zarówno zdalnych, jak i lokalnych. W większości przypadków pomaga kilkukrotne ponowne uruchomienie sprzętu, ale u niektórych użytkowników nawet po tym problemy nie znikają. Jak donosi Borncity, problemy pojawiły się po marcowej aktualizacji, ale jej odinstalowanie nie przynosi żadnego efektu.

Czytaj też: Google wprowadza kolejne zmiany w polityce prywatności. Firma usunie jeszcze więcej naszych danych

Akurat kwestia nadmiernego zużycia pamięci przez proces „Antimalware Service Executable” ( MsMpEng.exe ) Microsoft Defender jest dość powszechnym błędem, z którym wielu użytkowników zmaga się od dawna. Microsoft twierdzi, że spowodowany jest błędem wycieku pamięci i prawdopodobnie zaczął się od sygnaturki 1.363.177.0. Chociaż naprawiono go już wcześniej, najwyraźniej powrócił, więc firma musi teraz znaleźć rozwiązanie, które nie będzie tymczasowe. Tymczasem wysokie zużycie pamięci można obejść wyłączając ochronę w czasie rzeczywistym.