Słynne zdjęcie czarnej dziury wynikiem błędu? Astronomowie stawiają zarzuty

W ostatnich dniach głośno było o zdjęciu Sagittarius A*, czyli supermasywnej czarnej dziury znajdującej się w sercu naszej galaktyki. Teraz przyszła pora na nieco kontrowersji związanych z innym obiektem.

Chodzi o czarną dziurą ukrywającą się w centrum galaktyki M87. Jej obraz wykonali naukowcy z Japonii, którzy wykorzystali w tym celu dane pochodzące z Event Horizon Telescope (EHT). Sieć składająca się z ośmiu radioteleskopów została wykorzystana ponownie – tym razem w celu wygenerowania nowej wersji obrazu, który został pierwotnie zaprezentowany w 2019 roku.

Czytaj też: Historyczne zdjęcie czarnej dziury. Oto centralny obiekt naszej galaktyki – Sagittarius A*

Astronomowie użyli algorytmu do wypełnienia pustych miejsc i skompilowania danych w jeden obraz. Algorytmy mają jednak to do siebie, że ich działanie – przynajmniej częściowo – opiera się na decyzjach podejmowanych przez ludzi. Istnieje możliwość, że tak właśnie było w przypadku M87*, ponieważ nowe zdjęcie tego obiektu wygląda nieco inaczej, niż wersja sprzed trzech lat.

Na czele zespołu złożonego z przedstawicieli japońskiego Narodowego Obserwatorium Astronomicznego stanął Makato Myoshi. Astronomowie wykorzystali szersze pole widzenia do uzyskania nowej perspektywy. Jeśli doniesienia o wcześniejszym błędzie się potwierdzą, to mogłoby to rzutować na cały proces obrazowania czarnych dziur. To samo dotyczyłoby też innego zdjęcia wykonanego z użyciem EHT, czyli słynnej fotografii czarnej dziury w centrum naszej galaktyki.

Zdjęcie czarnej dziury M87* zostało zaprezentowane w 2019 roku

Z drugiej strony, autorzy wspomnianego zdjęcia odpierają zarzuty Myoshiego. Według nich przyjęta metodologia była właściwa. Jak wyjaśnił Geoffrey Bower, przedstawiciel zespołu związanego z ETH, Myoshi i jego współpracownicy wykorzystali niezwykle duże pole widzenia. W takich okolicznościach może zostać uwiecznione niemal wszystko, co tylko zechcemy.

Czytaj też: Czarne dziury się zmieniają. Naukowcy zrozumieli, jak wyglądała ich aktywność miliardy lat temu

M87 to galaktyka oddalona o około 53 miliony lat świetlnych od Ziemi. Tamtejsza czarna dziura jest naprawdę masywna, a jej gabaryty znacząco przewyższają rozmiary Sagittarius A*. O ile nasz centralny obiekt ma masę wynoszącą nieco ponad 4 miliony Słońc, tak M87* ma masę około 6,5 mld razy większą od masy naszej gwiazdy. Sagittarius A* jest rzecz jasna zlokalizowana znacznie bliżej Ziemi, co – paradoksalnie – wcale nie ułatwiało prowadzenia badań.