Oto nowy najszybszy superkomputer na świecie. Jakie są jego możliwości?

Naukowcy z Oak Ridge National Laboratory zaprojektowali superkomputer Frontier, który jest pierwszym zdolnym do wykonania jednego eksaFLOPS, czyli tryliona (miliard miliardów) operacji na sekundę.

Typowy laptop jest zdolny do wykonania mniej więcej biliona (tysiąc miliardów) operacji na sekundę, co jest wynikiem milion razy niższym. Pokazuje to, jak imponujące są osiągi Frontiera. Nowy superkomputer powinien pomóc w rozwiązywaniu złożonych problemów naukowych, do których zalicza się między innymi modelowanie klimatu, symulacje fuzji jądrowej oraz projektowanie nowych leków.

Czytaj też: Sztuczne neurony zasilane bateriami z radioaktywnych odpadów. Można? Można i naukowcy to udowodnili

Frontier jest umieszczony w 74 oddzielnych szafach i składa się z 9400 standardowych procesorów (CPU) oraz 37 000 procesorów służących do renderowania grafiki 3D (GPU). Te ostatnie mogą oczywiście również posłużyć do wykonywania innych zadań.

Superkomputer Frontier ma do dyspozycji 8 730 112 rdzeni

Łącznie opisywany superkomputer ma do dyspozycji 8 730 112 rdzeni. Dla porównania, przeciętny laptop posiada od pięciu do dziewięciu takowych. Tak bogate wyposażenie wiąże się z koniecznością odpowiedniego chłodzenia. Ciepła jest bowiem tak wiele, iż na okrągło muszą działać cztery pompy o dużej mocy, które w ciągu minuty przepompowują ponad 25 000 litrów wody.

Czytaj też: Superkomputer Voyager rozpoczyna kolejny etap. Jak opisują go twórcy?

Frontier nie tylko dzierży tytuł najszybszego superkomputera. Jego moc jest tak ogromna, że w rankingu zawierającym 500 najszybszych tego typu maszyn odpowiada za 25% całkowitej mocy obliczeniowej wszystkich uczestników razem wziętych. Frontier, a w zasadzie jego inżynierowie, nie powiedzieli jednak ostatniego słowa. W ciągu najbliższych miesięcy i lat, po zoptymalizowaniu oprogramowania, być może uda się jeszcze bardziej zwiększyć skuteczność, osiągając ponad 2 eksaFLOPS. Mimo tak imponujących postępów w tym zakresie eksperci przewidują, że na kolejne maszyny eksaskalowe przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, a tempo rozwoju tej technologii prawdopodobnie nieco zwolni.