Przeciwlotniczy system 9K330 Tor, następcę 9K33 Osa, 9K330 Tor, Tor

Przeciwlotniczy system 9K330 Tor. Opisujemy następcę 9K33 Osa

Po tym, jak opisaliśmy dla Was przeciwlotnicze systemy 9K33 Osa, nadszedł czas na zajęcie się ich następstwem, z którego korzysta Rosja, Ukraina, Iran oraz Chiny. To nic innego, jak przeciwlotniczy system 9K330 Tor, który przypomniał o sobie niedawno, kiedy to Rosjanie z baterii 933. pułku w ramach próby uniknięcia walki, postanowili spróbować sprzedać jego części (finalnie wpadli i nie doszło to do skutku) na złom, jak poinformował ukraiński wywiad wojskowy.

Tor, czyli następca Os

Po wyprodukowaniu i rozesłaniu 9K33M3 Osa-AKM po całym ZSRR i również do innych państw w ramach eksportu, upadek ZSRR zakończył jednoznacznie dalszy rozwój tych systemów przez głównego producenta. Dlatego też Rosjanie opracowali modernizację 9A33BM3-1, Białoruś pokazała swój prototyp 9K33M3-1T Osa-1T (oba w 2005 roku), a Polska ogłosiła dwa lata wcześniej Osa-AKM-P1 Żądło.

Osy na Ukrainę od NATO, systemy rakietowe 9K33 Osa, 9K33 Osa,
System Osa

Wspominam o tym nie bez przyczyny, a po to, aby przypomnieć możliwości OSA-AKM, których sześć pocisków (9M33, 9M33M1, 9M33M2, 9M33M3) jest w stanie zwalczać cele powietrzne na wysokości 12000 metrów i w odległości do 15000 metrów. Jak na tym tle prezentuje się znacznie nowocześniejszy system 9K330 Tor, którego obecnie określa się po prostu mianem Tor?

Przeciwlotniczy system 9K330 Tor. Obecnie Rosja ma dostęp do 171 egzemplarzy w różnych wersjach, a Ukraina do (nieoficjalnie) ledwie kilku

Zacznijmy od tego, że sam projekt tych systemów dzieli wiele lat, bo tak jak projekt 9K330 Tor zaprojektowali specjaliści z NII-20 w latach 1960-1972, tak Tor został zaprojektowany przez firmę Almaz-Antey dokładnie w 1975 roku, po którym nastąpiły próby poligonowe prototypów. Celem powstania tego systemu było dla ZSRR znalezienie sposobu na zniwelowanie zagrożenia ze strony nowoczesnych w tamtych czasach amerykańskich pocisków manewrujących AGM-86 ALCM bez względu na warunki oraz wrogie systemy zagłuszania. 

Czytaj też: NATO w pigułce. Historia, artykuły, cele i zalety dla Polski

Na służbę system Tor zaczął trafiać od 1986 roku, czyli ledwie trzy lata od rozpoczęcia produkcji i względem tradycyjnych Os był systemem z zupełnie innej bajki. Akcentuje to nawet sama waga, która wynosi nie poniżej 20 ton, a całe 34 tony. Jako przykład systemu samobieżnego, za jego transport odpowiada stosowne podwozie z gąsienicami, które w ruch wprawia 830-konny silnik V12. Maksymalna prędkość? 65 km/h, podczas gdy zasięg na jednym tankowaniu nie przekracza nawet poziomu 30 kilometrów.

3K95 Kindżał

W tym projekcie połączono ciągnik gąsienicowy GM-355 z wyrzutniami 9A330 dla pocisków o tej samej nazwie, a zanim przejdziemy do szczegółów i kolejnych wersji, warto wspomnieć o istnieniu wariantu dla okrętów rosyjskiej marynarki. Ta nosi nazwę 3K95 Kindżał i zaczęła trafiać na uzbrojenie od 1989 roku. Wersje lądowe powstawały dosyć szybko, bo pięć lat od wejścia oryginału na służbę, powstała jego ulepszona wersja 9K331 Tor-M1 i to ulepszona zdecydowanie nie byle jak. Dlaczego? Bo przede wszystkim nowy Tor charakteryzował się znacznie lepszą celnością i możliwością jednoczesnego rażenia dwóch celów, ale też minimalnym zasięgiem rzędu 1,5 km i minimalną wysokością 10 metrów.

Czytaj też: Pilot tego rosyjskiego śmigłowca Ka-52 pożałował lotu na wysokości koron drzew

Poza tym dzięki wprowadzeniu drugiego kanału kierowania ogniem (zapewnił możliwość strzelania do dwóch celów), udoskonaleniu optycznego systemu śledzenia, obsługi amunicji oraz sprzętu komputerowego, osiągnięto system, który mógł zaatakować więcej celów w krótszym czasie, przy czasie reakcji krótszym o ponad sekundę i zwiększonym prawdopodobieństwie zniszczenia celu. Jego ulepszenie do wersji Tor-M1-2U weszło do służby pod koniec 2012 roku i w jego ramach zapewniono systemowi możliwość atakowania czterech celów jednocześnie na wysokości do 10 kilometrów. 

Wersja arktyczna

System rozwinął się też do wariantu Tor-M2, które również cechuje się możliwością atakowania czterech celów jednocześnie za sprawą czterech kanałów naprowadzania. Naturalnie poprawiono również wykryte niedoróbki projektowe i ogólne działanie systemu. W tej wersji pojedynczy egzemplarz systemu operuje z wykorzystaniem ośmiu pocisków 9M331 lub szesnastu pocisków 9M338 o zwiększonej wysokości i zasięgu. Oznacza to, że system jest w stanie zwalczać cele na wysokości do 10 km i w oddaleniu o 16 km od pozycji stacjonowania. 

Możliwości i zadania systemów Tor

Pod kątem zasięgu pocisków systemy Tor nie są więc konkurencją dla wspomnianych Os w nowszych wersjach, ale są bardziej zaawansowane pod kątem swoich systemów, liczby przewożonych pocisków oraz radarów. Możliwości stricte bojowe wcale nas nie zaskakują, bo oba systemy wykorzystują dokładnie te same pociski z półaktywnym naprowadzaniem radiolokacyjnym, bo 9M330 oraz ich ulepszenia – 9M331. To 3,5-metrowe i 167-kilogramowe pociski z 15-kilogramową zbliżeniową głowicą bojową, które rozpędzają się do 3430 km/h i mogą zwalczać cele na małych i średnich dystansach lecące z prędkością maksymalnie 2500 km/h. 

Czytaj też: Ten ukraiński myśliwiec MiG-29 był uziemiony. Teraz lata uzbrojony na patrole

O jakich dokładnie celach mowa? Przede wszystkim śmigłowcach, samolotach, dronach, bombach szybujących, pociskach powietrze-ziemia, czy pociskach manewrujących. W praktyce Tor ma za zadanie przede wszystkim zapewniać ochronę przeciwlotniczą nacierającym na wrogim terenie oddziałom pancernym na szczeblu dywizji i brygady. Warto też wspomnieć, że pojedyncza, pełnoprawna bateria tego systemu obejmuje (poza licznymi pojazdami logistycznymi) cztery wyrzutnie, stanowisko dowodzenia PU-12M, dwa samochody transportowo-załadowcze 9T244 oraz transportowe ciężarówki 9T245 z zapasem rakiet do wyrzutni.