Zaobserwowano niezwykle szybkiego pulsara. Za taką prędkość z pewnością byłby mandat

Kiedy w układzie podwójnym dojdzie do eksplozji supernowej bądź zapadnięcia się białego karła, może powstać tzw. pulsar. Jeden z takowych porusza się bardzo szybko, co udało się zaobserwować astronomom.

Sprawa jest szczególnie interesująca, ponieważ wydarzenia te rozegrały się w Drodze Mlecznej. Naukowcy zaobserwowali je w czasie analiz pozostałości po supernowej, oddalonych o około 20 000 lat świetlnych. Chmura ta, zwana G292.0+1.8, już wcześniej okazała się zawierać rozpędzonego pulsara. Ten zyskał swoją prędkość dzięki potężnej eksplozji supernowej. Śledząc ruch obiektu wystrzelonego niczym kula armatnia, astronomowie chcieli lepiej poznać okoliczności, w jakich doszło do wybuchu.

Czytaj też: Ten pulsar jest w wieku nastoletnim. Niezwykle młody obiekt zaobserwowany na niebie

Badaniami zajął się Xi Long z Harvard & Smithsonian Center for Astrophysics i jego współpracownicy, a ich ustalenia mają zostać zaprezentowane na łamach The Astrophysical Journal. Pomiary wykonane dzięki obserwatorium rentgenowskiemu Chandra wykazały, iż wspomniany pulsar porusza się z prędkością około 612 kilometrów na sekundę. Sprawia to, że jest on jednym z najszybciej przemieszczających się tego typu obiektów znanych nauce.

Oczywiście gdyby zestawić go ze „zwykłymi” gwiazdami, to jego wynik nie byłby tak imponujący. Rekordzistką w naszej galaktyce jest na obecną chwilę gwiazda orbitująca wokół supermasywnej czarnej dziury Sagittarius A*, osiągająca prędkość rzędu 24 000 kilometrów na sekundę.

Obserwowany pulsar porusza się z prędkością około 612 kilometrów na sekundę

Daniel Patnaude, jeden z autorów badania, podkreśla, iż wiarygodne historyczne zapisy dotyczące supernowych są bardzo nieliczne, dlatego G292.0+1.8 okazał się łakomym kąskiem. Zespół zajmujący się sprawą przeanalizował zdjęcia pozostałości po supernowej z 2006 i 2016 roku. Wykorzystano też dane zebrane przez sondę Gaia dotyczące obecnego położenia pulsara w Drodze Mlecznej. Wykonane w ten sposób porównania wykazały coś interesującego: martwa gwiazda wydaje się poruszać o 30 procent szybciej, niż sugerowałyby wcześniejsze szacunki.

Czytaj też: Pozaziemska skała najstarszym dowodem na eksplozję supernowej? Dowody sięgają początków Układu Słonecznego

To z kolei pozwala sądzić, iż supernowa musiała mieć miejsce zauważalnie bliżej współczesności. Dotychczas sugerowano, że eksplozja nastąpiła około 3000 lat temu, natomiast nowe ustalenia przesuwają tę datę na około 2000 lat temu. Jeśli chodzi o okoliczności, w jakich pozostałości gwiazdy zostały wyrzucone w przestrzeń kosmiczną, to autorzy proponują dwa scenariusze. Pierwszy zakłada asymetryczny wyrzut neutrin, drugi natomiast sugeruje, że to odłamki pochodzące z wybuchu zostały wyrzucone w sposób asymetryczny. Sami naukowcy skłaniają się bardziej w stronę drugiego wyjaśnienia.