Wodorowe kartridże od Toyoty, powszechne źródło energii z wodoru

Wodorowe kartridże od Toyoty, czyli jak uczynić z wodoru powszechne źródło energii

Zapewne nie raz i nie dwa słyszeliście o tym, że wodór jest paliwem przyszłości. Przy trwających pracach nad akumulatorami i właśnie wodorem zapewne ciężko wskazać to, co w przyszłości będzie powszechniejsze, więc dobrze jest traktować obecnie te źródła energii, jako swoiste alternatywy. Wodorowe kartridże od Toyoty są jednak bezpośrednim przejawem tego, że przynajmniej w Japonii wodór zaczyna już odgrywać coraz większą rolę.

Wodór jako paliwo przyszłości? Tak, ale…

W rzeczywistości trudno tak naprawdę powiedzieć, czy w walce między wodorem, a akumulatorami ludzkość kiedyś wyłoni zwycięzcę. Nie bez powodu, bo tak się akurat składa, że przynajmniej w transporcie te dwie formy źródeł energii idealnie się obecnie dopełniają, jako że energia generowana z ogniwa paliwowego trafia albo bezpośrednio do silników elektrycznych, albo pokładowego, odpowiednio niewielkiego akumulatora, który jest mały w trosce o ogólną wagę pojazdu.

Czytaj też: Te materiały są niesamowite. Mogą naśladować budowę i zachowanie mięśni

Skąd w ogóle wzięła się ogólnoświatowa przychylność do wodoru? Odpowiedź na to zapewnia fakt, że jeden kilogram wodoru dostarcza tyle samo energii, co 2,8 kg benzyny, a z takim stosunkiem energetycznym trudno się kłócić. Problem? Benzynę mamy na wyciągnięcie ręki, a jej produkcja, ze względu na rozwój przemysłu ropnego, jest znacznie tańsza względem np. elektrolizy wody z celem uzyskania wodoru, ale to przeszkody, na które rozwój technologii prędzej czy później znajdzie rozwiązanie.

… to wymaga teraz np. wodorowych kartridży od Toyoty

W rzeczywistości problematyczną kwestię magazynowania i zabezpieczania wodoru rozwiązała właśnie Toyota, stawiając nie na rozwój publicznych stacji wodorowych, a „małych, wygodnych i przystępnych cenowo kartridży” o wadze poniżej 5 kilogramów i rozmiarach 40 x 18 cm bardziej do mniejszych, niż większych pojazdów (skuterów, małych samochodów) i generatorów energii elektrycznej. Wiemy, że Toyota będzie testować te kartridże w Woven City, futurystycznym inteligentnym mieście budowanym obecnie w Susono City we wschodniej Japonii.

Czytaj też: Sonda przeleciała tuż nad chmurami Jowisza, a my możemy podziwiać wykonane wtedy nagranie

Na tym wkład Toyoty w rozwój rynku wodoru jednak się nie skończył, bo producent nawiązał również współpracę z firmą Eneos Corporation (gigantem naftowym, poszukującym alternatywy dla ropy) z siedzibą w Tokio, w celu stworzenia kompleksowego łańcucha dostaw wodoru. Teraz obie firmy „pracują nad uproszczeniem produkcji, transportu i wykorzystania wodoru jako paliwa”.