Tajemniczy sygnał dotarł do Ziemi. Brzmi niczym bicie serca

FRB 20191221A to jeden z niedawno wykrytych szybkich błysków radiowych. Czas jego trwania jest około tysiąckrotnie dłuższy niż ma to miejsce zazwyczaj w przypadku tego typu sygnałów.

Do jego odebrania doszło stosunkowo dawno, bo w grudniu 2019 roku, dzięki pracy detektora CHIME. I choć od razu było jasne, że naukowcy mają do czynienia z czymś nietypowym, to dopiero teraz ich kompletne ustalenia zostały zaprezentowane na łamach Nature.

Czytaj też: Chiny dołączą do kosmicznego wyścigu! Będą pierwsi na tej planecie od 33 lat i to w jaki sposób

To było niezwykłe. Nie tylko był bardzo długi, trwający około trzech sekund, ale istniały okresowe piki, które były niezwykle precyzyjne, emitowane co ułamek sekundy – bum, bum, bum – jak bicie serca. Jest to pierwszy przypadek, gdy sam sygnał jest okresowy. Daniele Michilli, Kavli Institute for Astrophysics and Space Research

Do detekcji pierwszego FRB doszło w 2007 roku. Od tamtej pory astrofizykom udało się wyjaśnić kilka zagadek związanych z szybkimi błyskami radiowymi, lecz nadal pozostają one niezwykle tajemnicze. Wiemy, iż są to silne wybuchy promieniowania o długości fal radiowych, które rozbłyskują z przestrzeni międzygalaktycznej w bardzo krótkim czasie. Zazwyczaj okres ich trwania jest liczony w milisekundach. Tak niewiele czasu wystarcza jednak, by wyemitować tyle energii, co 500 milionów Słońc.

Odebrany sygnał jest związany z szybkimi błyskami radiowymi

Śledztwa nie ułatwia fakt, że szybkie błyski radiowe rzadko kiedy się powtarzają, co sprawia, iż naukowcy mają tylko jedno podejście do ich wykrycia i scharakteryzowania. Kiedy natomiast uda się zidentyfikować FRB o powtarzalnej naturze, to sprawy stają się nieco łatwiejsze. Wśród dotychczas wskazywanych kandydatów na źródła szybkich błysków radiowych wymienia się przede wszystkim pulsary i magnetary. Obiekty te generują potężne pola magnetyczne, silniejsze niż cokolwiek spotykanego na naszej planecie.

W przypadku FRB 20191221A okazało się, że jego cechy odpowiadają zarówno emisjom z magnetarów jak i z pulsarów. Jakby tego było mało, sygnał prawdopodobnie pochodzi z innej galaktyki, a eksplozja, która doprowadziła do jego powstania w teorii powinna być ponad milion razy jaśniejsza niż ma to miejsce w przypadku magnetarów i pulsarów spotykanych w Drodze Mlecznej.

Czytaj też: Ten obiekt generuje najsilniejsze znane nauce pole magnetyczne. Przeprowadzono jego pomiar

Mimo rosnącej liczby znanych nauce FRB bez wątpienia potrzeba więcej detekcji, które mogłyby nieco rozjaśnić naturę tych niezwykłych zjawisk. Dzięki nadchodzącym teleskopom naukowcy spodziewają się wykrywać tysiące nowych szybkich błysków radiowych miesięcznie, co powinno z kolei ułatwić odnajdowanie tych powtarzających się. Odbierając kolejne sygnały związane z FRB 20191221A astrofizycy będą w stanie zawęzić obszar, z którego pochodzi oraz wskazać na jego potencjalne źródło.