Astronomowie zauważyli układ potrójny gwiazd. Teraz wiedzą, że dawniej był nawet liczniejszy

O ile układy podwójne gwiazd mogą być niezwykle powszechne we wszechświecie, tak te zawierające więcej tych obiektów nie są spotykane równie często. TIC 470710327 jest więc szczególny.

I to nie tylko względu na fakt, że obecnie składa się on z trzech gwiazd. Jak przekonują autorzy badań opublikowanych na łamach Monthly Notices of the Royal Astronomical Society: Letters, w pewnym momencie w tym samym układzie można było spotkać nawet cztery gwiazdy.

Czytaj też: Astronomowie zaobserwowali najstarszą znaną nauce galaktykę. Tak wyglądał wszechświat wkrótce po Wielkim Wybuchu

Niedawne obserwacje tego niecodziennego układu były możliwe dzięki wykorzystaniu teleskopu TESS (Transiting Exoplanet Survey Satellite). Pracami koordynowali przedstawiciele Instytutu Nielsa Bohra. TIC 470710327 znajduje się w gwiazdozbiorze Kasjopei i jest złożony z układu podwójnego, któremu towarzyszy trzecia gwiazda okrążająca ten duet na 52-dniowej orbicie.

Układ potrójny gwiazd, który był dawniej poczwórnym?

Jak wyjaśnia Alejandro Vigna-Gomez łączna masa dwóch wspomnianych gwiazd jest 12 razy większa od masy Słońca. Ich kosmiczna towarzyszka jest z kolei jeszcze większa – gdyby porównać ją z naszą gwiazdą, to byłaby ona aż szesnastokrotnie masywniejsza. Wewnętrzna orbita ma kształt koła, a krążący po niej obiekt w ciągu ziemskiego roku wykonuje mniej więcej sześć pełnych obrotów wokół układu podwójnego.

Badając powstawanie układu gwiazd, rozważano kilka opcji. Jeśli, na przykład, większa gwiazda uformowała się jako pierwsza, prawdopodobnie wyrzuciła materię, która zakłóciłaby formowanie się układu podwójnego w tak bliskiej odległości. Inną możliwością jest to, że gwiazda podwójna i trzecia uformowały się oddzielnie od siebie i ostatecznie spotkały się i zamknęły na swoich orbitach z powodu grawitacji. Albo trzecia możliwość, w myśl której uformowały się gwiazdy podwójne i jedna, która połączyła się większą gwiazdę. dodaje Vigna-Gomez

Czytaj też: Gwiazdy, jakich jeszcze nie widzieliście. Uchwycił je najnowocześniejszy instrument astronomiczny

Aby zdecydować, który ze scenariuszy był najbardziej prawdopodobny, członkowie zespołu badawczego przeprowadzili ponad 100 000 symulacji. Dzięki temu doszli do wniosku, że mogło dojść do początkowego powstania dwóch układów podwójnych. Jeden z nich przetrwał w takiej formie do dziś, podczas gdy w drugim doszło do połączenia dwóch tworzących go gwiazd w jedną.