rosyjski BTR-90, Transporter opancerzony, bojowy woz piechoty, BTR-90, BTR, BTR 90

Oto rosyjski BTR-90. Transporter opancerzony, który jest bojowym wozem piechoty

Kiedy wspominamy o „wozidłach dla żołnierzy” w armii rosyjskiej, to najczęściej przed oczami mamy nie tradycyjne transportery, a bojowe wozy piechoty, które powstawały jeszcze za czasów ZSRR w niewyobrażalnych tak naprawdę nakładach. Jednak obok tradycyjnych BMP wojska rosyjskie posługują się m.in. również transporterami BTR, wśród których wyróżnia się ten najnowszy – BTR-90, który wedle standardów międzynarodowych jest zdecydowanie bojowym wozem piechoty.

Rodzina BTR jest spora, a królem jest w niej BTR-90

Rosyjskie BTRy zawdzięczają swoją nazwę rosyjskiemu określeniu Bronetransporter, czyli w tłumaczeniu „transporterowi opancerzonemu”. Historia tych pojazdów sięga połowy ubiegłego wieku, kiedy to po raz pierwszy ZSRR określiło „opancerzoną ciężarówkę” mianem BTR-152. Ją zastąpił ziemnowodny BTR-60 i od tego momentu ten rodzaj pojazdów zaczął przypominać charakterystyczną formę pancernej „puszki na kołach”.

Czytaj też: Brytyjski klucz do morskiej potęgi. Bez tego statku Royal Navy stanie w miejscu

BTR-152

Służba BTR-60 rozpoczęła się w 1959 roku, czyli jakieś cztery lata po ukończeniu projektu. Warto o tym wiedzieć, bo to właśnie wtedy położono te podstawowe podwaliny pod BTR-90, czyli bohatera niniejszego tekstu. Po BTR-60 nadszedł bowiem (w 1972 roku) czas na BTR-70 na bazie poprzednika, ale na tym się nie skończyło, bo ten duet został zastąpiony przez BTR-80 w 1986 roku, który bazował właśnie na BTR-70. Jak możecie się więc domyślić, BTR-90 nie jest w żadnym wypadku całkowicie nowym pojazdem, a… właśnie ulepszonym BTR-80.

BTR-60

Jednak ulepszonym na tyle, że zupełnie zmienił swój charakter i choć dla Rosji to nadal transporter opancerzony, armie świata uznają go po prostu za bojowy wóz piechoty przez jego system uzbrojenia. Zamiast maksymalnie ciężkich karabinów maszynowych, BTR-90 sięgnął bowiem po działko, zacierając granicę między rodziną BMP i BTR. Różnią się jednak oczywiście przeznaczeniem w misjach oraz wieloma cechami, bo porównując BTR-90 z BMP-3, od razu dostrzeżemy różnice w napędzie (kołowy vs gąsienicowy) oraz kluczowej na froncie wysokości (2,98 vs 2,4 metra), czy prędkości na lądzie (100 vs 72 km/h).

BTR-90, czyli jak z ośmiokołowego transportera zrobić bojowy wóz piechoty (BWP)

Historia BTR-90 rozpoczęła się na początku lat 90. ubiegłego wieku, bo wtedy właśnie powstał jego projekt, który zaowocował zaprezentowanym publicznie prototypem w 1994 roku. W praktyce inżynierowie Arzamaskiej Fabryki Maszyn w Rosji (to największy rosyjski producent kołowych transporterów opancerzonych) nie musieli aż tak się napracować nad stworzeniem BTR-90, bo jest to poniekąd mariaż wydłużonego BTR-80 z BMP-2.

Czytaj też: Japonia obnażyła braki Chin jednym testem. Wystarczył niszczyciel i myśliwiec od USA

BTR-70

Inżynierom oraz projektantom przyświecał jeden główny cel – opracować pojazd wsparcia ogniowego do transportu piechoty, który dodatkowo mógłby realizować zadania obserwacji, rozpoznania i patrolowania, a gdyby tego było mało, był odpowiednio wszechstronny i bardzo elastyczny na wszelkie modernizacje. To sporo, ale to, co zdecydowanie udało się dotrzymać założeniom projektowym, to zapewnić rosyjskiemu wojsku wysoce mobilny i zwrotny pojazd w każdym terenie. Cechowało to wprawdzie (w mniejszym lub większym stopniu) każdy z dotychczasowych wariantów BTR’a, ale w BTR-90 zostało wzniesione na zupełnie nowy poziom.

W praktyce BTR-90 jest cięższy i większy od BTR-80, ale nadal jego kadłub sprowadza się do spawanych stalowych płyt pancernych. Za napęd odpowiada 510-konny, turbodoładowany i chłodzony cieczą wielopaliwowy silnik wysokoprężny zaprzężony do hydromechanicznej przekładni. Podwozie kołowe wykorzystuje niezależne zawieszenie z drążkami skrętnymi, a wahacze poprzeczne otrzymały teleskopowe amortyzatory hydrauliczne. Mimo wzrostu wagi do 20,9 ton (wymiary 7,64 x 3,2 x 2,98 metra) BTR-90 zachował jednocześnie możliwość pływania.

BTR-80 w służbie Ukrainy

W środku BTR-90 znajduje się miejsce dla 3-osobowej załogi (kierowca, dowódca i strzelec) oraz 7-osobowego oddziału żołnierzy. W praktyce kierowca znajduje się mniej więcej na środku kadłuba i przed wieżyczką, a dowódca i strzelec w samej wieży, mając do dyspozycji (w podstawowej wersji) celownik dzienno-nocny BPK-3-42 oraz celownik optyczny 1P-13. Do środka wchodzi się z kolei przez włazy na górze lub drzwi boczne na środku pojazdu, więc tak… Rosjanie ponownie postanowili utrudniać życie żołnierzom, montując ciągle w tyle silniki, co uniemożliwiało zastosowanie rampy dla oddział

BTR-90

Jak wspomniałem, BTR-90 to poniekąd mariaż BTR-80 z BMP-2 w kwestii uzbrojenia, co oznacza, że ten transporter opancerzony doczekał się doskonale nam znanego zestawu broni. Mowa o 30-mm automatycznym działku 2A42 z dostępem do 500 naboi, sprzężonym karabinie maszynowym 7,62 mm, granatniku automatycznym AGS-17 30 mm oraz wyrzutni pocisków przeciwpancernych 9M113 Konkurs. Było to znaczące zwiększenie możliwości BTR, jako że przed erą BTR-90 te transportery wykorzystywały tylko wielkokalibrowe i te zwyczajne karabiny maszynowe.

BTR-90 może i wydaje się interesującym dodatkiem do armii Rosji, ale i tak nie doczekał się masowej produkcji

Mogłoby się wydawać, że BTR-90 spodobałby się Rosji, ale w praktyce jego historia skończyła się fiaskiem. Wprawdzie w porównaniu z poprzednikiem był umiarkowanie lepszy pod względem uzbrojenia, ochrony, mobilności i przestrzeni wewnętrznej, ale jego cena i złożoność była nie do przełknięcia. Jest to zresztą świetny przykład tego, że modernizacji nie można wykonywać ciągle na tych samych podstawach i po upływie pewnego czasu po prostu należy zapomnieć o starym i zaprojektować zupełnie nowe.

Czytaj też: Prorosyjscy separatyści walczą za Rosję w złomie. Spójrzcie tylko na ten „Frankensteinowy” bojowy wóz piechoty

Finalnie więc BTR-90 może i był produkowany od 2004 do 2011 roku, ale trafił tylko w skromnej liczbie do niektórych oddziałów. W połowie 2011 roku rosyjskie Ministerstwo Obrony ogłosiło zresztą zapotrzebowanie na nową modułową rodzinę kołowych pojazdów opancerzonych zamiast zakupu BTR-90, co wraz ze wstrzymaniem zakupów BTR-80 w 2010 roku i skupieniu się na ulepszonych BTR-82, pogrzebało przyszłość rodziny BTR na rzecz VPK-7829 Bumerang.