Rosyjski termit, deszcz ognia, 9M22S i wyrzutni Grad

Rosyjski termit, czyli deszcz ognia z pocisków 9M22S i wyrzutni Grad

Czym jest „rosyjski termit”, a dokładniej mówiąc pociski 9M22S? Te mogą wygenerować istny deszcz ognia i to nawet bardziej zabójczy, niż może się Wam wydawać. Najnowsze konwencje o zakazie broni zdecydowanie zakazują wykorzystania broni tego typu, jeśli istnieje ryzyko zaatakowania niewinnych obywateli.

Dlaczego termit jest tak niebezpieczny?

Wchodząc na pierwsze lepsze rzetelne źródło informacji, dowiemy się, że termit wynaleziono w 1893 roku, co przypisuje się niemieckiemu chemikowi Hansowi Goldschmidtowi. Ta mieszanka sproszkowanego glinu (aluminium) z tlenkami różnych metali (najczęściej żelaza) nie została opracowana jako broń. Jej pierwsze i jedyne zastosowanie obejmowało wykorzystanie go w formie paliwa do produkcji czystych metali, a z czasem zaczął być również wykorzystywany na potrzeby spawalnictwa. 

Czytaj też: Tureckie drony na Ukrainie pokazały wojnę przyszłości. Bayraktar TB2 wyrządzają ogromne szkody

Zastosowanie wojskowe jest zgoła inne, ale termit i tak przyczynił się do stworzenia produkcji najgroźniejszej broni na świecie. Wykorzystywano go bowiem do uzyskiwania znacznych ilości czystego uranu na potrzeby projektu Manhattan. Zanim przejdziemy do uczynienia z termitu broni, musimy wspomnieć o powodzie „wyjątkowości” termitu, a jest nią silna reakcja redoks, w ramach której cząsteczki glinu gwałtownie redukują tlenki metali, czego efektem jest rozbryzgiwanie się płynnego metalu we wszystkich kierunkach. 

Temu procesowi towarzyszą jasne rozbłyski, jak i temperatura rzędu 3000 stopni Celsjusza w przypadku tradycyjnej mieszanki i nawet 3800 stopni w przypadku tych specjalnych. Co ciekawe, reakcja termitowa może rozpocząć się samoistnie, ale najczęściej trzeba ją odpowiednie wywołać, co wymaga podgrzania termitu do temperatury zapłonu (powyżej 1000°C).

Jak więc to się stało, że z tak świetnie spisującego się w przemyśle związku stworzono jedną z broni, która podlega zakazom?

Termit w zastosowaniach wojskowych

Powyższy opis z pozoru nie wygląda na coś, co może stanowić podstawę do opracowania nowego rodzaju broni, ale w rzeczywistości te właściwości sprawiły, że stał się jednym z najniebezpieczniejszych zapalających środków bojowych. Najczęściej wykorzystuje się go jednak w misjach stricte defensywnych i dywersyjnych, które wymagają przeprowadzenia misji w możliwie najokazalszej ciszy. 

Czytaj też: Rosyjska flota desantowa wykorzystuje polskie Ropuchy, czyli okręty desantowe projektu 775

Termit wykorzystuje się bowiem najczęściej w granatach służących do zniszczenia np. dział oddziałów artyleryjskich czy własnego sprzętu na wypadek, gdyby miał wpaść w ręce wroga. Stosuje się wtedy zresztą nieco wzbogacone składy termitu, bo przykładowo Thermate-TH3 to mieszanina 68,7% termitu, 29% azotanu baru, 2% siarki i 0,3% spoiwa. Sam termit również występuje w różnych wersjach o odmiennych właściwościach działania.

Dlaczego jest niebezpieczny? Gdyby wspomniana temperatura Was nie przekonała, to na nieszczęście jest jeszcze znacznie więcej powodów, dlaczego termit to paskudna broń, z którą nikt nie chce mieć do czynienia. Potwierdzają to przykłady wykorzystania termitu przez nazistowskie Niemcy w II wojnie światowej, ale Alianci również mają sporo na sumieniu, bo wykorzystywali ten rodzaj broni do bombardowania niemieckich i japońskich miast. 

Najważniejsze jest to, że po doprowadzeniu do odpowiedniego stanu, termit może zacząć płonąć w każdym środowisku i warunkach (nawet pod wodą). Jego zetknięcie z wodą powoduje, że dochodzi do podwójnej eksplozji, bo najpierw następuje wybuchowe odparowanie wody i jej termiczny rozkład. Powstały w wyniku tej reakcji wodór i tlen nie łączą się od razu w reakcji spalania, lecz opuszczają strefę wysokiego ciśnienia z różnymi prędkościami, co rozszerza płomienie.

Czytaj też: Dlaczego zdalnie sterowane miny Goliath nie opłaciły się nazistom?

Celem wykorzystania termitu na froncie jest przede wszystkim podpalenie możliwie największej powierzchni infrastruktury. W przypadku celów wojskowych ma to ogromny sens, bo termit może przepalać się nawet przez dach, przez co potencjalnie może dotrzeć również do ukrytego składu amunicji i spowodować jej eksplozję. Według Human Rights Watch, powoduje „bolesne oparzenia, czasami aż do kości, uszkodzenie układu oddechowego, infekcje, wstrząs i niewydolność organów”.

Rosyjskie nośniki termitu, czyli pociski 9M22S

W przypadku Rosji do rozsiania „deszczu ognia” nad celem najczęściej wykorzystuje się pociski zapalające 9M22S kalibru 122 mm wystrzeliwane z wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet BM-21 Grad. To przykład pocisku z wyrzutem do przodu, który jest inicjowany elektrycznie i podczas lotu korzysta zarówno ze stabilizacji obrotowej, jak i płetwowej. W jednej salwie systemy Grad mogą wystrzelić do 40 pocisków (ponoć bardzo nieprecyzyjnych) przeciwko celom oddalonym o nawet 20 km.

Każdy 9M22S (zdjęcia via Mil.in.ua) zawiera 180 sześciokątnych podpocisków zapalających wykonanych z magnezu, wypełnionych termitem i ułożonych w matrycę wewnątrz rakiety. Każdy element ma 40 mm długości i 25 mm szerokości. Ładunek liniowy wyrzuca je z rakiety i zapala, aby płonęły przez około 2 minuty.

Czytaj też: Broń hipersoniczna – czym jest i kto ją ma?

Ta konkretna wersja pocisku (cała rodzina 9M22- różni się ostatnią literą zależnie od zastosowanej głowicy) składa się ze 180 elementów zapalających. Te są zapalane podczas wyrzutu przez ładunek zapłonowo-wyrzutowy złożony z sześciu liniowych ładunków kształtowych (LSC). Każda subamunicja jest wypełniona mieszanką termitową i upakowana w matrycy rozpraszanej w powietrzu na danym obszarze, a czas spalania każdego elementu wynosi co najmniej 2 minuty. Całkowitą masę subamuinicji szacuje się na 5,9 kg, a jej efekt możecie obejrzeć powyżej.