Modyfikacjom genetycznym poddano epipremnum złociste (Epipremnum aureum) oraz związany z tym gatunkiem mikrobiom korzenia. Ostatecznie naukowcom udało się uzyskać Neo P1, czyli wysoce wydajny oczyszczacz powietrza. Ta niezwykle wydajna roślina trafiła na rynek, a jej twórcy przekonują, że mogą nieźle namieszać w kategorii oczyszczaczy powietrza.
Czytaj też: Jak walczyć ze zmianami klimatu? Wykorzystując genetycznie zmodyfikowane drzewa
Ten biologiczny, w odróżnieniu od mechanicznych, nie wymaga energii elektrycznej, dlatego można ograniczyć emisje szkodliwe dla środowiska. Aby przekonać się, jak wygląda opisywane rozwiązanie w akcji, wystarczy, że zapoznacie się z poniższym materiałem.
Czytaj też: Brudna forsa, czyli jakie bakterie skrywają się na naszych pieniądzach?
Chcąc uniknąć scenariusza, w którym zmodyfikowany gatunek zyskuje ponadprzeciętną zdolność do przetrwania w niegościnnych środowiskach, członkowie zespołu unikali eksperymentowania na częściach genomu, które mogłyby sprzyjać realizacji takiego scenariusza. Jak wyjaśniają, nie dali roślinie selektywnej przewagi i nie sprawią, że urośnie szybciej, czy będzie odporniejsza na pestycydy. W ramach dalszych badań startup chciałby zająć się modyfikowaniem innych gatunków. W planach jest również obniżenie kosztów “produkcji”, ponieważ obecnie jeden taki biologicznych oczyszczacz kosztuje 179 dolarów.
