Same panele słoneczne to jeszcze nic. W takiej kombinacji instalacja daje znacznie lepsze wyniki

Panele słoneczne rozmieszczane na przykład na dachach całkiem nieźle wywiązują się ze swojej roli, jaką jest dostarczanie czystej i taniej energii. Firma Ibis Power ma jednak pomysł na zwiększenie wydajności.
Same panele słoneczne to jeszcze nic. W takiej kombinacji instalacja daje znacznie lepsze wyniki

Związani z nią naukowcy zaproponowali, by ich autorski system – znany jako PowerNEST – łączył w sobie nie tylko energię słoneczną, ale i wiatrową. Takie połączenie sprawia, że możliwe jest produkowanie od 6 do 10 razy więcej energii, aniżeli dostarczyłyby same panele.

Czytaj też: Oto potencjalne źródło energii odnawialnej. Kolejny pomysł na walkę ze zmianami klimatu

O tym, że opisywane rozwiązanie ma rację bytu najlepiej świadczy fakt, iż na terenie Holandii zamontowano już pięć takich systemów. Hybryda paneli słonecznych z turbinami wiatrowymi może być zainstalowana na budynku liczącym co najmniej pięć pięter. Jak wyjaśnia prezes wspomnianej firmy, Alexander Suma, PowerNEST przyspiesza dopływ wiatru do turbin tak, że ich moc rośnie czterokrotnie. Z kolei panele słoneczne zyskują około 30-40% dodatkowej mocy.

W skład instalacji wchodzą turbiny wiatrowe o mocy 3 kW oraz obustronne panele słoneczne, które przechwytują promienie odbijające się wewnątrz białej obudowy. Każdy moduł ma wymiary 7,2 metra na 7,2 metra, a jego wysokość wynosi 4,8 metra.

Jeden z takich systemów, zamontowany na holenderskim budynku HaasjeOver, składa się z dziesięciu modułów. Oznacza to łącznie 240 obustronnych paneli słonecznych o mocy 396 W i 56 jednostronnych o mocy 335 W. W skali roku taka konfiguracja przekłada się na produkcję energii na poziomie 116 MWh. Poza tym na miejscu znajdziemy też cztery turbiny wiatrowe o mocy 3 kW i rocznej wydajności 24 MWh, co daje roczny rezultat rzędu 140 MWh. W przytoczonych okolicznościach da się spełnić 85% zapotrzebowania energetycznego całego budynku.

Panele słoneczne w połączeniu z turbinami wiatrowymi zapewniają znacznie wyższą wydajność produkcji energii

Realizacja tego przedsięwzięcia kosztowała około 800 tysięcy euro. W tej cenie, jak wyjaśnia Suma, mieszczą się zapewnienia z zakresu bezpieczeństwa konstrukcji oraz jej wydajności i trwałości. Dalszy rozwój tej technologii (oraz samej firmy) powinien natomiast doprowadzić do obniżenia cen. Już teraz w fazie realizacji jest 12 kolejnych projektów, natomiast Ibis Power planuje ekspansję na rynki europejski i amerykański.

Czytaj też: Pływające panele słoneczne robią wrażenie, ale te potrafią coś jeszcze

Odnawialne źródła energii są obecnie na wagę złota, szczególnie w dobie rosnących cen surowców, a także ograniczeń mających na celu obniżenie emisji gazów cieplarnianych. W tym przypadku mówimy o stosunkowo nowatorskim podejściu do sprawy, które powinno przejawiać się zadowalającą efektywnością przy coraz niższych kosztach. To co, kiedy PowerNEST pojawią się w Polsce?