Księżyc rekordowo blisko Ziemi. Po raz ostatni taka sytuacja miała miejsce za panowania syna Bolesława Chrobrego

Odległość dzieląca Księżyc i Ziemię nie jest stała. Zmienia się nawet na przestrzeni setek lat, nie wspominając o perspektywie liczonej w milionach czy miliardach lat. Tym razem chodzi natomiast o najmniejszy od niemal 1000 lat dystans między naszą planetą, a jej naturalnym satelitą. 
szklane-kulki-na-ksiezycu
szklane-kulki-na-ksiezycu

Dzisiejszy nów będzie bowiem rekordowy od 1030 roku. Wtedy właśnie na polskim tronie zasiadał Mieszko II Lambert, czyli syn Bolesława Chrobrego, pierwszego koronowanego króla naszego kraju. Zapomnijmy jednak o aspektach historycznych. Dlaczego w ogóle odległość dzieląca Ziemię i Księżyc się zmienia?

Czytaj też: Takich zdjęć Księżyca jeszcze nie było. Pomogą w ochronie naszej planety

Jako że orbita Srebrnego Globu nie jest idealnie okrągła (a eliptyczna) to jego odległość od Ziemi zmienia się cały czas. Następnym razem Księżyc w nowiu tak blisko naszej planety będzie 20 stycznia 2368 roku. Wtedy to nasz naturalny satelita znajdzie się nawet bliżej niż obecnie – o około 9 kilometrów. Wystarczy dodać, że średnia wartość wynosi w tym przypadku 384 400 kilometrów. Dla porównania, w dzisiejszym, rekordowym od niemal 1000 lat zbliżeniu, odległość dzieląca Ziemię i Księżyc wyniesie 356 568 kilometrów. 

Po raz ostatni Księżyc był tak blisko Ziemi w 1030 roku

Jakiś czas temu pisaliśmy, że naukowcy oszacowali, iż przed 2,46 mld lat Księżyc znajdował się około 60 tysięcy kilometrów bliżej niż obecnie. W efekcie ziemski dzień był również zauważalnie krótszy i trwał mniej więcej 17 godzin. Na wcześniejszych etapach istnienia naszej planety dni mogły więc być nawet krótsze.  

Czytaj też: Zima na Enceladusie. Na księżycu Saturna śniegu nie brakuje. Aż trudno uwierzyć, jak grube są jego warstwy

Księżyc nie stanowi rzecz jasna wyłącznie atrakcji dla astronomów (i zakochanych). Dzięki jego obecności na Ziemi zachodzi szereg zjawisk, takich jak choćby pływy oceaniczne. Poza tym aktywność Srebrnego Globu przekłada się na funkcjonowanie tutejszych gatunków. Można to odczuć na własnej skórze, gdy ma miejsce pełnia – wtedy też pojawia się podwyższone ryzyko wystąpienia problemów ze snem.