Akumulator z Azji deklasuje konkurencję. Osiągnął świetną gęstość energii

Rosnąca popularność elektrycznych samochodów sprawia, że producenci prześcigają się w pomysłach na zyskanie sympatii klientów. Inżynierowie z Japonii postanowili poszukać alternatyw dla akumulatorów z niklem i kobaltem w składzie, a ostatnie doniesienia sugerują, że poradzili sobie z tym wyzwaniem celująco.
Akumulator z Azji deklasuje konkurencję. Osiągnął świetną gęstość energii

Naukowcy z Yokohama National University zaprojektowali anody manganowe, które wykorzystali w akumulatorze litowo-jonowym. Ich konstrukcja osiągnęła w czasie testów gęstość energii wynoszącą 820 Wh/kg. Dla porównania, w wariancie niklowo-kobaltowym odnotowano zauważalnie niższy wynik, bo 750 Wh/kg. Artykuł na temat dotychczasowych osiągnięć oraz potencjalnych korzyści z nich wynikających ukazał się w ACS Central Science.

Czytaj też: Rekordowa wydajność silnika wodorowego. Producenci elektryków czują na plecach oddech konkurencji

Wskaźnik w postaci gęstości energii oznacza ilość energii jaką można zmagazynować w danej objętości bądź masie. Akumulatory litowo-jonowe nie wypadały w tym zakresie szczególnie imponująco, dlatego naukowcy od dłuższego czasu szukali sposobów na uczynienie ich jeszcze wydajniejszymi. Wydaje się, iż rewelacje spływające z Azji mogą wskazywać na możliwość wystąpienia bardzo istotnych zmian w tym zakresie.

Akumulatory z niklem i kobaltem w składzie do tej pory zapewniały relatywnie wysoką gęstość energii. Niestety, owe pierwiastki są trudno dostępne, a co za tym idzie – drogie. W konsekwencji trudno wyobrazić sobie ich stosowanie w elektrykach, które muszą przyciągać potencjalnych posiadaczy nie tylko wizją ekologii, ale również odpowiednio niskich kosztów. Akumulatory litowo-jonowe prezentują się pod tym względem lepiej, ale ich gęstość energii pozostawiała wiele do życzenia.

Zaprojektowany przez japońskich naukowców akumulator, który w swoim składzie zawiera mangan, osiągnął gęstość energii na poziomie 820 Wh/kg

Aż do teraz. Jak przekonują naukowcy z Yokohama National University, wykorzystanie manganu w produkcji anod może być bardzo dobrym rozwiązaniem. Co ciekawe, takie rozwiązanie próbowano wdrożyć już wcześniej, ale obniżona wydajność elektrody okazała się zbyt poważnym problemem. Aby mu zaradzić Japończycy skorzystali z dyfrakcji rentgenowskiej, metod elektrochemicznych oraz skaningowej mikroskopii elektronowej w celu uzyskania lepszego rozeznania w sytuacji.

Członkowie zespołu badawczego postawili na składnik w postaci LiMnO2. Z przeprowadzonych ekspertyz wynika, że ma on korzystny wpływ na przejście fazowe. Co więcej, wykorzystany materiał może być bezpośrednio syntetyzowany z udziałem prostej reakcji w stanie stałym. Wszystko to przy udziale procesu kalcynowania, czyli częściowego rozkładu związku chemicznego poprzez usuwanie wody.

Czytaj też: Wysokonergetyczne akumulatory wyznaczają przyszłość. Mają w składzie łatwo dostępny pierwiastek

Najważniejszy aspekt przeprowadzonych badań stanowiły zorganizowane testy wydajności. Jak wykazały, gęstość energii osiągnięta przez akumulatory z elektrodą zawierającą mangan wyniosła 820 Wh/kg. W przypadku baterii niklowych zmierzono 750 Wh/kg, natomiast wyłącznie litowych – zaledwie 500 Wh/kg. Problemem może pozostawać rozpuszczanie manganu, lecz autorzy ostatnich postępów zapowiadają przeprowadzenie badań mających na celu uniknięcie tego typu zjawisk.

Napisane przez

Aleksander Kowal

RedaktorZ wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.
Specjalizacje
AstronomiaChemiaFizykaMatematykaTechnologiaGeologia