Recenzja Apple iMac M4 – nie za mały ten ekran?

Apple iMac to komputer, który wielu kojarzy, ale mam wrażenie, że na co dzień mało kto używał. Komputery all-in-one to bardziej sprzęt typowo biurowy lub butikowy. Szczególnie z takim wyglądem. Najnowszy iMac z procesorem Apple M4 obiecuje skok wydajności, czy dowozi zapowiedzi?
Recenzja Apple iMac M4 – nie za mały ten ekran?

Apple iMac to zdecydowanie sprzęt, który robi ogromne wrażenie wizualne. Genialnie wykonany i dosłownie piękny… no może póki nie spojrzymy na niego z przodu. Tutaj o naszą uwage walczą – bardzo dobry ekran pokryty nanostrukturalnym szkłem (czytaj matowy) oraz ogromne ramki, które go otaczają. Który z tych elementów wygrywa w Waszych oczach?

Czytaj też: Recenzja Apple iPhone 16 Pro Max – czy tu można się do czegoś przyczepić?

Pod względem wydajności procesor Apple M4 robi robotę. Co prawda skok względem poprzednika nie jest ogromny, przynajmniej w codziennych zastosowaniach, ale ogólna wydajność, stabilność i kultura pracy są na wysokim poziomie.

Czego może nie do końca da się powiedzieć o akcesoriach, bo o ile Magic Keyboard to rzecz dyskusyjna, ale może się podobać, tak Magic Mouse to wymysł szatana. Poważnie ktoś z tego korzysta na co dzień?

Apple iMac, na tle komputerów Apple’a, nie wydaje się zbyt drogi. Sensownie wyposażony wariant da się kupić poniżej 10 000 zł. Czy warto? Tego dowiecie się z recenzji na kanale WTF!, którą znajdziecie na początku tekstu. Wersja pisana – na dniach!

Napisane przez

Arkadiusz Dziermański

Redaktor Prowadzący
Pisaniem w Internecie zajmuję się od 2009 roku. Zaczynałem od testów telefonów na Telepolis.pl, gdzie rozpocząłem stałą pracę w 2013 roku. Z czasem szeroko pojęta telekomunikacja stała się równie wciągająca co telefony, a rozwój technologii sprawił, że do urządzeń mobilnych dołączył też inny sprzęt elektroniczny. Dzisiaj moje biurko zasypuje każdy rodzaj sprzętu, a o sieci 5G mogę mówić obudzony w środku nocy. Od 2019 roku śledzę i opisuję ruchy antykomórkowe w Polsce i na świecie. Poziom wylewanego przez nie hejtu świadczy o tym, że robię to dobrze. Na przestrzeni ostatnich lat moje teksty pojawiały się na łamach serwisów GamingSociety, Gry-Online i PCWorld.pl, a od 2020 roku jestem związany z WhatNext.pl, gdzie jestem zastępcą redaktora naczelnego. Życie prywatne łączę z zawodowym, interesując się nowymi technologiami, ale nie pogardzę dobrą muzyką, serialem, grami komputerowymi czy sportem.