Jednym sposobem podwoili zasięg elektryków! W czym tkwi sekret Toyoty?

Elektryczne samochody mogą niedługo trwale wyprzeć spalinową konkurencję. Kolejny krok w tym kierunku zamierza wykonać Toyota. Niedawno jej przedstawiciele ogłosili postęp w badaniach nad akumulatorami ze stałym elektrolitem, która okazuje się zapewniać wyższą gęstość energii niż w przypadku baterii litowo-jonowych.
Jednym sposobem podwoili zasięg elektryków! W czym tkwi sekret Toyoty?

W takich okolicznościach zasięg elektryków mógłby wzrosnąć aż dwukrotnie. Klucz do sukcesu tkwił w azotku miedzi wykorzystany w formie katody. Takowa została wdrożona w akumulatorze fluorkowo-jonowym z całkowicie stałym elektrolitem. Kiedy przyszła pora na testy tej nowej technologii, stojący za nią naukowcy stwierdzili, że nowy nośnik energii wykazuje około dwukrotnie wyższą gęstość energii niż w przypadku bardzo popularnych baterii litowo-jonowych.

Czytaj też: Zaskoczyli wszystkich rowerzystów. Stworzyli unikalny elektryczny rower górski bez łańcucha

Materiał katodowy wykorzystany w rozwoju tej technologii wykazuje pojemność na poziomie 550 mAh/g. W przypadku katod stosowanych w akumulatorach litowo-jonowych mówi się natomiast o wartościach z zakresu 120–250 mAh/g. Przeskok jest więc ogromny, a co najważniejsze – ma przełożenie na praktyczną sytuację. Przedstawiciele Uniwersytetu w Kioto zaobserwowali, jak azotek miedzi reaguje z jonami azotu i fluorku, dzięki czemu możliwe staje się pozyskanie trzech elektronów z atomu azotu.

W realiach akumulatorowych oznacza to trzykrotnie większą pojemność na objętość i dwa razy większą pojemność na wagę, jeśli zestawimy te wyniki z danymi dotyczącymi akumulatorów litowo-jonowych. W parze rzekomo idzie z tym również wytrzymałość, ponieważ członkowie zespołu zajmującego się tą sprawą – współpracujący z przedstawicielami Toyoty – przekonują o wysokiej trwałości. Dzięki niej możliwe ma być wytrzymanie dziesiątek cykli ładowania i rozładowywania.

Z wykorzystaniem akumulatorów fluorkowo-jonowych można byłoby nawet dwukrotnie zwiększyć zasięg elektryków

A co to będzie oznaczało dla zasięgu elektryków? Sami zainteresowani mówią o dwukrotnej poprawie w tej materii. Mówiąc krótko: elektryczne samochody będą mogły pokonać na jednym ładowaniu nie 600, lecz nawet 1200 kilometrów. W takim kontekście rzeczone pojazdy mogłyby sprawdzać się nie tylko w mieście czy na krótkich trasach, ale również zdecydowanie dłuższych. Dodajmy do tego typowe dla akumulatorów ze stałym elektrolitem korzyści, czyli zwiększony poziom bezpieczeństwa czy wysoką trwałość.

Czytaj też: Zapomnijcie o akumulatorach. Dzięki temu odkryciu przyszłość zbudujemy na czymś innym

Poza tym japońscy inżynierowie podkreślają rolę jonów fluorkowych zapewniających wysoką przewodność. Niestety, wcześniej stosowane katody fluorkowo-jonowe miały pewne problemy. Na szczęście w najnowszym wydaniu, o czym możemy przeczytać w American Chemical Society, te ograniczenia mogą odejść w niepamięć. Zorganizowane testy wykazały ich autorom, że nową katodę cechuje wysoka odwracalna pojemność, zdecydowanie lepsza niż do tej pory. I choć wizja praktycznego stosowania akumulatorów fluorkowo-jonowych z całkowicie stałym elektrolitem to wciąż kwestia co najmniej kilku lat, to postępy Japończyków dają nadzieję na realizację tego scenariusza. Dalsze badania mają obejmować kwestie dotyczące anody oraz stałych elektrolitów.

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.