Huawei Matebook Fold Ultimate Design – używałem najbardziej dopracowanego laptopa ze składanym ekranem

Huawei Matebook Fold Ultimate Design to jeden z wielu przykładów technologii niedostępnej w Europie. Efekt, że tak zażartuję, współpracy chińskich inżynierów i amerykańskich rządzących. I to nie byle jaki, bo to zdecydowanie najbardziej dopracowany laptop ze składanym ekranem.
...

Huawei Matebook Fold Ultimate Design wpadł do nas na krótkie sprawdzenie

Żaden test, żadna recenzja, choć zakładam, że pewnie w sieci już się takie pojawiły. Nie ma co ukrywać, Huawei Matebook Fold Ultimate Design wpadł w moje ręce dosłownie na kilka godzin. W tym czasie można go co najwyżej obejrzeć, popodziwiać i nie do końca używać, bo w zasadzie częściowo nie jest to możliwe.

A to dlatego, że Matebook Fold ma niedostępny u nas system Harmony OS. Przedziwną hybrydę będącą Linuxem z elementami Androida, Windowsa oraz Mac OS lub iPad OS. Sklep z aplikacjami – po chińsku. Wiele aplikacji – po chińsku. Choć co ciekawe, polski oddział Huaweia uruchomił tutaj emulowanego Windowsa, więc jak widać – da się i Polak potrafi!

Sam laptop to technologiczna perełka. Dopracowana konstrukcyjnie jak żaden inny tego typu sprzęt na rynku. Pełny detali i bardzo przemyślanym rozwiązań, jak umieszczenie portów USB-C, niewielkie gumowe nóżki do używania laptopa jako rozłożonego ekranu czy logo Huawei, które pojawia się po uruchomieniu klawiatury w tym samym miejscu, co w klasycznych Matebookach. Takich smaczków jest tutaj znacznie więcej.

Czytaj też: Test Apple iPhone 17 Pro – zmiany duże, małe, przydatne i kontrowersyjne

A po więcej szczegółów zapraszam Was do materiału wideo, który może nieco chaotycznie, ale udało mi się nagrać, na którym zobaczycie więcej szczegółów prawdopodobnie najbardziej dopracowanego składanego laptopa.

Napisane przez

Arkadiusz Dziermański

Redaktor Prowadzący
Pisaniem w Internecie zajmuję się od 2009 roku. Zaczynałem od testów telefonów na Telepolis.pl, gdzie rozpocząłem stałą pracę w 2013 roku. Z czasem szeroko pojęta telekomunikacja stała się równie wciągająca co telefony, a rozwój technologii sprawił, że do urządzeń mobilnych dołączył też inny sprzęt elektroniczny. Dzisiaj moje biurko zasypuje każdy rodzaj sprzętu, a o sieci 5G mogę mówić obudzony w środku nocy. Od 2019 roku śledzę i opisuję ruchy antykomórkowe w Polsce i na świecie. Poziom wylewanego przez nie hejtu świadczy o tym, że robię to dobrze. Na przestrzeni ostatnich lat moje teksty pojawiały się na łamach serwisów GamingSociety, Gry-Online i PCWorld.pl, a od 2020 roku jestem związany z WhatNext.pl, gdzie jestem zastępcą redaktora naczelnego. Życie prywatne łączę z zawodowym, interesując się nowymi technologiami, ale nie pogardzę dobrą muzyką, serialem, grami komputerowymi czy sportem.