Jak działają tabele w Notatniku
Pierwsze poważniejsze zmiany pojawiły się już jakiś czas temu – w sterylnej do tej pory aplikacji pojawiły się opcje dotyczące podstawowego formatowania tekstu, zgodne ze standardem Markdown. Nikt tego specjalnie nie oczekiwał, ale że Markdown bywa naprawdę przydatny, nikt też nie protestował. Tymczasem na tym nie koniec, do Notatnika trafiają bowiem oficjalnie… tabele. Nowa wersja aplikacji ma numer 11.2510.6.0 i jest dostępna jak na razie tylko dla uczestników programu Windows Insiders w kanałach Canary i Dev
Proces tworzenia tabel w odnowionym Notatniku okazuje się zaskakująco intuicyjny. Na pasku narzędzi pojawia się przycisk Table, który uruchamia przejrzyste okno dialogowe. Użytkownik może wybrać gotowy szablon, na przykład 3×4, albo samodzielnie zdefiniować liczbę kolumn i wierszy. Całe rozwiązanie przypomina prostotą Google Keep, daleko mu natomiast do skomplikowanego interfejsu Worda.

Edycja tabel przebiega sprawnie, bez konieczności zagłębiania się w skomplikowane menu. Prawy przycisk myszy lub opcje na pasku narzędzi umożliwiają dodawanie i usuwanie kolumn oraz wierszy, dostosowywanie szerokości do okna aplikacji, a także zaznaczanie całych sekcji jednym ruchem. Co ciekawe, program obsługuje również tabele zapisane w składni Markdown, co powinno ucieszyć miłośników czystego tekstu. W nowych tabelach działają wszystkie formatowania tekstu – pogrubienie, kursywa czy hiperłącza, jest też automatyczne dostosowywanie szerokości.
Czytaj też: Jeżeli ta technologia dojrzeje, to przyszłe miękkie maszyny będą bardziej tkanką niż mechanizmem
Notatnik z Markdown jako alternatywa dla większych programów
Zmodernizowany Notatnik zaczyna powoli przypominać sensowne narzędzie do pracy. Proste listy, zestawienia i plany można teraz stworzyć bez uruchamiania ciężkich programów. Dzięki zgodności z Mardown notatnik stał się także przydatny przy pisaniu tekstów takich jak ten – można stworzoną w nim strukturę nagłówków i tabele bez problemu przenieść do publikacji na stronę. Minimalizm i szybkość działania – to może to być bardzo atrakcyjna opcja. Brak problemów z formatowaniem i stabilność układu tabel sprawiają, że praca z nimi w Notatniku bywa przyjemniejsza niż w niektórych zaawansowanych edytorach.
Microsoft udowadnia, że nawet najprostsze systemowe programy – relikty z powodzeniem mogą ponownie stać się przydatnymi narzędziami, jeśli będzie na to pomysł. Notatnik w Windows 11 jest na to niezłym przykładem i czekam niecierpliwie na moment, gdy nowa wersja trafi z kanału testowego do normalnej dystrybucji.