
Koniec z szukaniem przycisków pod monitorem
Problem z regulacją jasności ekranów zewnętrznych jest zresztą charakterystyczny dla Windows – MacBook Air potrafi bez problemu sterować pracą monitora zewnętrznego, choć Windows na to samo nie pozwala. Sytuacja ulegnie wkrótce zmianie, w pakiecie PowerToys pojawi się bowiem wkrótce funkcja Power Monitor umożliwiająca bezpośrednią kontrolę podstawowych parametrów zewnętrznych wyświetlaczy.

Narzędzie wciąż znajduje się w fazie rozwoju, ale już teraz widać, że może znacząco poprawić komfort pracy z wieloma ekranami – oferuje przejrzysty interfejs zintegrowany bezpośrednio z systemem operacyjnym. Na górze widoczna jest nazwa modelu monitora, poniżej zaś znajdują się poziome suwaki do regulacji jasności, kontrastu oraz głośności wbudowanych głośników. Power Monitor pozwala także na kontrolę temperatury barw. Taka integracja z Windows 11 szczególnie przyda się osobom często zmieniającym scenariusze pracy. Inne ustawienia potrzebne są do obróbki zdjęć, inne podczas grania, a jeszcze inne przy przeglądaniu internetu – do szczęścia brakuje tylko automatycznego włączania i wyłączania HDR podczas uruchamiania wymagających tego programów.
Czytaj też: Konkurencja dla AirPodsów Pro? Huawei FreeBuds Pro 5 debiutują z bezstratnym audio i jeszcze lepszym ANC
Wielomonitorowe konfiguracje w Windows 11 staną się prostsze
Dla osób korzystających z kilku monitorów jednocześnie – czy to graczy, czy profesjonalistów – scentralizowane zarządzanie parametrami każdego z wyświetlaczy może być sporym ułatwieniem. Windows 11 nigdy nie błyszczał w tej dziedzinie, a konieczność indywidualnej konfiguracji każdego monitora przez jego własne menu bywała frustrująca.
Natywne narzędzie Microsoftu ma uprościć ten proces, oferując jednolite środowisko do kontroli wszystkich podłączonych ekranów. Oszczędność czasu przy pojedynczej zmianie może wydawać się niewielka, ale zysku na wygodzie nie da się tak prosto wycenić. Bezproblemowa integracja z systemem to kolejna zaleta – zamiast instalować oddzielne aplikacje dla monitorów różnych producentów (a te bywają tylko złe i jeszcze gorsze), wszystko można ogarnąć jednym programem.
Microsoft nie ujawnił jeszcze konkretnej daty premiery nowej funkcji. Power Monitor pozostaje w fazie rozwoju, co oznacza, że przed oficjalnym wydaniem wiele jeszcze może się w nim zmienić. Jako pierwsi z narzędziem będą mogli się zapewne zapoznać użytkownicy programu Windows Insider.