Robot Adam-U Ultra uczy się nowych zadań w kilka godzin

Zbudowanie robota, nawet humanoidalnego, nie jest dziś większym problemem. Problemem jest nauczenie maszyny, co ma robić – im bardziej uniwersalna ma być maszyna, tym zadanie jest trudniejsze. Adam-U produkcji PNDbotics to test nowego podejścia do tematu – robot zdaje się rozumieć, co ma zrobić, a nauka nowej czynności nie zajmuje mu już tygodni.
...

Model wizualno-językowo-akcyjny w centrum systemu Adam-U

Sekretem szybkości robota Adam-U Ultra jest jego główny system sterowania, czyli tak zwany duży model VLA. Skrót ten oznacza integrację wizji, języka i działania w jednym spójnym modelu sztucznej inteligencji. Dzięki temu robot nie tylko „widzi” otoczenie, ale potrafi zinterpretować komendę słowną i zaplanować sekwencję fizycznych ruchów, aby ją wykonać. To podejście odróżnia go od tradycyjnych przemysłowych manipulatorów.

Adam-U

Kluczowy dla skuteczności uczenia jest również ogromny zbiór danych, na którym szkolony jest system. Firma wykorzystała ponad 10 tysięcy wysokiej jakości próbek, zebranych od robotów pracujących w rzeczywistych, różnorodnych warunkach. Co ciekawe, PNDbotics deklaruje, że udostępnia te dane klientom bez dodatkowych opłat, co powinno ułatwić i przyspieszyć wdrożenie – im więcej systemów będzie pracować, tym więcej danych można zebrać do dalszego ulepszania algorytmów.

Godziny nauki zamiast tygodni

Tu pojawia się główna obietnica chińskiego rozwiązania – przy klasycznych liniach produkcyjnych przeprogramowanie robota na nowe zadanie to często proces trwający wiele dni, wymagający pracy wyspecjalizowanych inżynierów. Adam-U Ultra ma radzić sobie z tym w ciągu kilku godzin. Firma twierdzi, że osiąga to dzięki ścisłej integracji specjalnie wytrenowanej sztucznej inteligencji z fizyczną konstrukcją robota.

Sprzęt również nie jest przypadkowy. Platforma wykorzystuje precyzyjne przeguby z napędem quasi-bezpośrednim (QDD), które mają oferować lepszą kontrolę i stabilność podczas manipulacji. Twórcy wyszli z założenia, że zamiast nadmiernie komplikować mechanikę, lepiej sprawić, by „mózg” lepiej zarządzał tym, co już jest.

Czytaj też: NASA uruchomiła serce programu Artemis. To potężny silnik solarny

Możliwe zastosowania Adama nie ograniczają się do przemysłu

PNDbotics nie ukrywa, że Adam-U Ultra ma być platformą uniwersalną. Docelowo ma trafić nie tylko do hal produkcyjnych, ale też do sektora usługowego, a nawet jako narzędzie dla naukowców i studentów. Firma oferuje zresztą całą rodzinę robotów. Oprócz stacjonarnego Adama-U dysponuje też pełnowymiarowym humanoidem Adam, mierzącym około 1,6-1,7 metra wzrostu, który ma 44 stopnie swobody i jest mobilny. Platformy te mają się uzupełniać – stacjonarna służy do zbierania danych i testowania algorytmów, a mobilna wykonuje zadania wymagające przemieszczania się. Współpraca z innymi firmami, jak Noitom Robotics, pozwoliła na wyposażenie robota w zaawansowane chwytaki i system wizyjny.

Chińscy inżynierowie stawiają zatem na praktyczność i szybkość wdrożenia, a nie widowiskowość: robot nie musi wyglądać przecież jak bohater z filmu science-fiction, ma natomiast działać i szybko się uczyć, co w środowisku przemysłowym jest często znacznie ważniejsze.