Test monitora AOC AGON Pro AG346UCD

AOC AGON Pro AG346UCD to 34-calowy monitor z zakrzywioną matrycą QD-OLED. Jest to ciekawe rozwiązanie dla osób, które szukają bardzo dobrej jakości w połączeniu z większą przestrzenią do grania/pracy. Jak ta konstrukcja zaprezentuje się w praktyce?
...

Wygląd i specyfikacja AOC AGON Pro AG346UCD

W zestawie znajdziemy kabel HDMI, DisplayPort, USB oraz zasilający. Pozwala to podłączyć monitor do dowolnego komputera. Warto jednak pamiętać, że jeśli wykorzystacie kabel HDMI to zamiast 175 Hz będziecie mogli ustawić maksymalnie 100 Hz. Warto więc podłączyć go DisplayPortem. Poza tym nie ma żadnego zaskoczenia wśród dołączonych rzeczy.

AOC AGON Pro AG346UCD z pewnością świetnie wygląda. Jest on prawie cały czarny z szarą podstawką, a z tyłu znajdziemy podświetlenie RGB. Plus również za stosunkowo cienkie ramki po bokach i na górze. Ta na dole jest większa, ale porównując do innych konstrukcji, nie jest też duża. Jakość wykonania również jest bardzo dobra. Nic nie trzeszczy, a monitor sprawia wrażenie bardzo solidnego. Podstawka tej konstrukcji to kolejny zdecydowany plus. Pozwala ona na pochylanie w zakresie -5° do 25°, obrót w zakresie 28° z obu stron oraz regulację wysokości do 130 mm. Możecie więc łatwo dopasować jego położenie do własnych wymagań. A jeśli chcecie wykorzystać uchwyt to macie zgodność z VESA 100×100.

Monitor ma zakrzywioną (promień zakrzywienia to 1800R) matrycę o przekątnej 34 cala i rozdzielczości 3440 x 1440 px (proporcje to 21:9). Jest to konstrukcja QD-OLED, która powinna zapewniać żywe kolory i głęboki kontrast (producent mówi o kontraście statycznym równym 1,5M:1). Mamy też matową powłokę, a głębia barw to 10-bit (1,07 mld kolorów). Maksymalne odświeżanie wynosi 175 Hz – przy wykorzystaniu DisplayPort. Jasność w trybie SDR to 250 nitów, w HDR 450 nitów, a szczytowa to 1000 nitów. Mamy tutaj certyfikat VESA DisplayHDR True Black 400. Czas reakcji GTG to 0,03 ms, a kąty widzenia wynoszą 178°/178°. Producent deklaruje 139,1% pokrycie kolorów sRGB, 99,3% DCI-P3 oraz 97,8% AdobeRGB. DeltaE wynosi poniżej 2. AOC AGON Pro AG346UCD oferuje również Adaptive Sync w zakresie od 48 Hz do 175 Hz.

Czytaj też: Test MSI MAG 271QP QD-OLED X24. Czy gamingowy monitor OLED może być tani?

Wymiary monitora wynoszą 811,7 x 421,5 do 551,2 x 294,3 mm z podstawką. Waga bez podstawki wynosi 7,65 kg. Z tyłu macie do dyspozycji złącza: 2x HDMI 2 (szkoda, że nie 2.1), 1x DisplayPort 1.4, 3x USB 3.2 Gen1 oraz wyjście słuchawkowe. Jedno USB jest umieszczone ze wszystkimi złączami, a dwa z boku. Pozwala to na łatwe podłączenie dodatkowych urządzeń. Co więcej USB oferuje szybkie ładowanie. Mamy też da głośniki 8 W. Nie grają one jakoś dobrze, ale też nie są tragiczne. Do codziennego użytku kupiłbym osobne, ale jeśli sporadycznie korzystacie z głośników, to możecie spróbować korzystać z tych z monitora. Producent deklaruje typowe zużycie energii na poziomie 100 W. Z pozostałych rzeczy to mamy blokadę Kensingtion Lock, a gwarancja udzielana jest na okres 3 lat (obejmuje ona ochronę przed wypaleniem OLED).

Ustawienia AOC AGON Pro AG346UCD

Joystick znajduje się z prawej strony monitora. Jeśli korzystacie tylko z niego, to może to być wygodne rozwiązanie. Ale jeśli (tak jak ja mam) obok jest jeszcze jeden monitor, to korzystanie z joysticka będzie bardzo ciężkie. Menu możecie przestawić na język polski. W menu jest sporo opcji do zmiany. Wśród funkcji dla graczy znajdziemy różne tryby gier: RTS< FPS, Racing, Gamer 1 czy Gamer 2. Jest możliwość włączenia licznika fps, regulacji cieni, kolorów do gier, włączenia celownika czy trybu niskiego opóźnienia sygnału wejściowego. W kolejnych opcjach możemy zmienić kontrast, jasność, gammę, włączyć HDR, zmienić temperaturę kolorów.

Monitor ma też cały panel dotyczący ochrony matrycy. Powiadomienie o konieczności czyszczenia pikseli pojawia się co 4h, ale obowiązkowe wykonanie tego jest co 15h 50 minutach łącznego używania. Proces ten włączy się też automatycznie po 16h, jeśli wcześniej ręcznie go nie uruchomicie. Co ciekawe, jeśli monitor będzie w trybie standby przez 15 minut, to proces ten również automatycznie się włączy. Założenie tego jest takie, że może to się odbyć w nocy, dzięki czemu spokojnie w dzień można korzystać z monitora. Samo odświeżanie pikseli trwa do 15 minut.

Z pozostałych funkcji to możemy sterować podświetleniem z tyłu monitora i ustawić mu różne opcje. Jest również możliwość włączenia opcji Picture in Picture, czyli wyświetlania dwóch źródeł obrazu jednocześnie. Możecie też sterować głośnością głośników. Wszystkie opcje powinny być proste do znalezienia.

Testy AOC AGON Pro AG346UCD

Testy wykonałem przy użyciu SpyderX Elite. Monitor miał domyślne ustawienia – zmieniłem jedynie jasność na 100% oraz temperaturę barową na normalną (domyślnie jest ciepła).

Monitor wypadł w testach świetnie. Pokrycie kolorów sRGB wyniosło 100%, AdobeRGB 98%, P3 98%, a NTSC 93%. Gamma jest idealna i wychodzi 2,2 przy domyślnych ustawieniach. Przy 100% jasności jest ona równa 233,3 cd/m^2. Tutaj w trybie SDR jedynie maksymalna jasność mogłaby być trochę większa. Kontrast jest wtedy równy 7750:1, a punkt bieli to 6900K. Przy niższych ustawieniach jasności punkt bieli wynosi 6800K. Jest to wynik bardzo bliski 6500K. Tutaj sprawdziłem jeszcze wyniki przy innych ustawieniach. Wybór opcji ciepłe to punkt bieli na poziomie 6200K, a zimne równy 8700K. Jednorodność kolorów i podświetlenia jest świetna. W przypadku tego pierwszego najwyższy wynik DeltaE to zaledwie 1,7, a drugiego maksymalna różnica to 2%. Warto też zwrócić uwagę na dokładność kolorów – śrenia DeltaE wynosi zaledwie 0,71, więc kolory są naprawdę bliskie idealnym i to zaraz po wyjęciu z pudełka.

AOC AGON Pro AG346UCD świetnie sprawdza się w grach. Jeśli Wasz tytuł wspiera te proporcje i nie macie czarnych pasków po bokach (a większość gier nie ma z tym problemów) to wrażenia z rozgrywki będą znakomite. Nie zauważyłem ghostingu, co potwierdził również UFO test. Gry wyglądają po prostu ślicznie, 175 Hz odświeżanie, choć nie najszybsze na rynku, zapewnia płynny obraz. Plus należy się również za obsługę Adaptive Sync czy wysoki kontrast, który również robi robotę w różnych scenach. Monitor bardzo dobrze sprawdza się też w pracy. Duża przestrzeń przydaje się jeśli chcecie np. otworzyć dwa okna przeglądarki obok siebie. Po dopasowaniu parametrów pod pracę znakomicie pisze się na nim teksty. Warto też pamiętać, że sprzęt bardzo fajnie sprawdza się przy oglądaniu filmów czy to z YouTube czy na platformie VOD. Tutaj również świetne kolory czy czerń zapewniają naprawdę przyjemne wrażenia.

Czytaj też: Test AOC Q27U3CV – monitor dla fotografa z małym biurkiem i skromnym budżetem

Test AOC AGON Pro AG346UCD – podsumowanie

AOC AGON Pro AG346UCD kosztuje ok. 2499 zł. Jest to jeden z tańszych 34 calowych monitorów z matrycą QD-OLED, ale bez wątpienia jest to również bardzo dobra konstrukcja. Monitor znakomicie wygląda (mamy cienkie ramki oraz podświetlenie z tyłu) i jest bardzo dobrze wykonany. Mamy w zestawie podstawkę, która umożliwia zmianę jego położenia.

Matryca QD-OLED świetnie sprawdza się w praktyce. Sprzęt wypadł znakomicie w testach i sprawdzi się nie tylko w grach, ale również przy pracy czy podczas oglądania filmów na różnych platformach. Mamy znakomite pokrycie kolorów, idealną gamme, dobre podświetlenie, kontrast oraz znakomite odwzorowanie kolorów. Praktycznie zaraz po wyjęciu z pudełka bez większych zmian możecie cieszyć się z dobrej jakości obrazu. Plus należy się również za Adaptive Sync czy opcje dla graczy. Minusem jest brak HDMI 2.1 (jest 2.0) co oznacza, że monitor do komputera trzeba podłączyć przez DisplayPort (co powinno i tak być standardem), żeby ustawić 175 Hz odświeżanie. Mamy wbudowane głośniki, ale są one mocno przeciętne. Irytować może też konieczność czyszczenia pikseli, ale też jest normalna rzecz dla każdego monitora z tego rodzaju matrycą. Ostatnia rzecz to jasność w trybie SDR – mogła by byc większa.

Jeśli szukacie bardzo dobrego monitora QD-OLED, który ma 34 cale, 175 Hz odświeżanie i bardzo dobrą fabryczną kalibrację a przy tym nie jest drogi, to zdecydowanie warto dać szansę testowanemu modelowi.

Zdjęcia wykonał Arkadiusz Dziermański.