
35% mniejsza Dynamiczna Wyspa w iPhone 18 Pro. Jak Apple chce to osiągnąć?
Jeśli śledzicie doniesienia związane z poczynaniem giganta z Cupertino, to zapewne wiecie, że Apple chce docelowo umieścić pod ekranem zarówno Face ID, jak i aparat do selfie. To jednak kwestia jeszcze kilku lat, a że producent nie jest znany z gwałtownych rewolucji, zmiany będą wprowadzane stopniowo. W tej generacji przyjdzie czas na odchudzenie Dynamic Island.
Według informatora o pseudonimie yeux1122, kluczem do sukcesu ma być ukrycie jednego z czujników pod ekranem. Konkretnie mowa o sensorze podczerwieni (IR), który jest niezbędny do działania Face ID. Przeniesienie go pod panel AMOLED sprawi, że widoczne wycięcie będzie musiało pomieścić już tylko aparat do selfie oraz projektor podczerwieni.

Efekt? Dynamiczna Wyspa ma się skurczyć z obecnych ok. 20,76 mm (w iPhone 17 Pro) do około 13,49 mm, co oznacza spadek o imponujące 35% w płaszczyźnie poziomej. Wysokość ma pozostać bez większych zmian, podobnie jak centralne umiejscowienie na ekranie. Z punktu widzenia użytkownika, taka zmiana to przede wszystkim więcej “czystego” ekranu. Choć na papierze kilka milimetrów nie brzmi jak rewolucja, w codziennym użytkowaniu może to znacznie poprawić immersję podczas konsumpcji multimediów. Deweloperzy również mogą zyskać nieco więcej miejsca po bokach wyspy na wyświetlanie dodatkowych powiadomień czy tzw. Live Activities.
Ewolucja zamiast rewolucji na 20-lecie iPhone’a
Apple znane jest z tego, że rzadko wykonuje gwałtowne ruchy w designie. Dynamiczna Wyspa stała się znakiem rozpoznawczym marki i elementem tożsamości wizualnej iOS, więc jej nagłe usunięcie mogłoby być ryzykowne. Mniejszy rozmiar to świetny kompromis – zachowujemy funkcjonalność Face ID i unikalny interfejs, ale oddajemy użytkownikowi cenną przestrzeń roboczą.
Czytaj też: Xiaomi Tag nadchodzi. Chiński gigant rzuca wyzwanie AirTagom
Wielu analityków twierdzi, że całkowicie czysty ekran, z aparatem ukrytym pod matrycą (podobnym do rozwiązań z Androida), Apple rezerwuje na specjalną okazję – być może na 20. rocznicę premiery iPhone’a. Do tego czasu iPhone 18 Pro z odchudzoną Wyspą będzie zapewne najbardziej eleganckim “frontem” w historii firmy.
Czytaj też: Wielka bateria w kompaktowej obudowie? Ten smartfon udowodni, że to możliwe
Oczywiście nadal trzeba pamiętać, że to jedynie plotki, a do premiery pozostało sporo czasu, więc możemy spodziewać się jeszcze wielu – nawet i sprzecznych – doniesień. O tym, czy Apple faktycznie zdecyduje się na odchudzenie Dynamic Island przekonamy się we wrześniu, kiedy rodzina iPhone 18 zostanie oficjalnie zaprezentowana światu. Jedno jest pewne – kierunek, w którym idzie gigant, czyli coraz mniejsza ingerencja sprzętu w ekran, z pewnością ucieszy każdego, kto używa smartfona do czegoś więcej niż tylko sprawdzania godziny, bo konsumpcja treści bez żadnych zakłóceń będzie na pewno o wiele lepszym doświadczeniem.