Utrata zasięgu w niskich temperaturach dotyczy wszystkich samochodów elektrycznych, choć skala zjawiska różni się między modelami. Przy około 4°C zasięg spada średnio o 25% względem optymalnych warunków wynoszących około 18°C. Gdy temperatura osiąga -10°C, straty rosną do 30-35%. Oznacza to, że auto oferujące latem 350 km realnego zasięgu zimą pokona jedynie 210-260 km.
Zimowy spadek wydajności baterii nie wynika z niedostatków technologii, ale naturalnych zjawisk. W niskich temperaturach reakcje chemiczne w akumulatorze przebiegają wolniej, a opór wewnętrzny rośnie. Efektem jest tymczasowy spadek dostępnej pojemności oraz ograniczona moc rekuperacji energii podczas hamowania. Po ogrzaniu baterii podczas jazdy lub ładowania parametry wracają do normy, więc zjawisko ma charakter odwracalny.
Właściciele samochodów elektrycznych, a także aut z konwencjonalnym napędem, szukają sprawdzonych sposobów na zabezpieczenie swojej własności. Jeśli boisz się kradzieży, straty finansowej spowodowanej np. szkodą parkingową czy trudną zimową aurą, rozważ wykupienie AC. Sprawdź: https://hdi.pl/autocasco/.
Pompa ciepła jako ratunek dla zasięgu elektryka
Zimowe straty zasięgu elektryka znacząco zmniejsza pompa ciepła. Modele takie jak Kia EV6 czy Hyundai Ioniq 5 i 6 wyposażone w pompę ciepła notują spadki zasięgu na poziomie 15-20%. Auta polegające wyłącznie na grzałkach oporowych w tych samych warunkach tracą 30-40% zasięgu. Pompa ciepła działa jak odwrócona klimatyzacja, pobierając ciepło z otoczenia i wykorzystując je do ogrzewania kabiny przy znacznie mniejszym zużyciu energii.
Efektywność pompy ciepła spada wraz z temperaturą, ale pozostaje wyższa niż tradycyjnych grzałek. System zużywa kilka razy mniej energii niż dmuchawa działająca na wysokim biegu. Połączenie pompy ciepła z podgrzewaniem fotela i kierownicy pozwala skutecznie ogrzać kierowcę bez nadmiernego obciążania baterii. To właśnie dlatego nowoczesne modele elektrycznych samochodów coraz częściej mają ten element w standardzie. Jeśli planujesz zakup auta zeroemisyjnego, zwróć uwagę na ten aspekt.
Dlaczego ładowanie EV na mrozie trwa dłużej?
Zimowe ładowanie przebiega inaczej niż w cieplejsze miesiące z powodu temperatury samej baterii. Chłód spowalnia proces ładowania, ponieważ reakcje chemiczne są wolniejsze, a opór wewnętrzny wzrasta. Gdy zimny samochód podłączymy do szybkiej ładowarki DC, pierwszą fazą jest intensywne podgrzewanie akumulatora. W tym czasie moc ładowania pozostaje niska, co wydłuża postój na stacji. Dopiero gdy system termicznego zarządzania podniesie temperaturę do optymalnego poziomu, pojazd zaczyna przyjmować wyższą moc.
Aby o tej porze roku skrócić czas ładowania samochodu, warto podłączyć je po pokonaniu dłuższej trasy. Ustawienie stacji DC jako celu w nawigacji aktywuje wstępne kondycjonowanie baterii, przygotowując ją do szybkiego przyjęcia energii. Funkcja ta jest dostępna w większości nowoczesnych elektrycznych samochodów i podczas zimowych podróży warto z niej korzystać.
Ładowanie w garażu lub osłoniętym miejscu poprawia wydajność procesu i chroni akumulator przed ekstremalnymi warunkami. Regularne podgrzewanie baterii przed rozpoczęciem ładowania znacznie podnosi jej sprawność. Jeśli to możliwe, warto unikać szybkich ładowań w mroźne dni, ponieważ mogą one negatywnie wpłynąć na długoterminową żywotność akumulatora.
Dbając o samochód, nie skupiaj się wyłącznie na aspektach technicznych. Ochronę mogą zapewnić również dodatkowe ubezpieczenia – nie tylko wspomniane AC, ale również Assistance. Więcej informacji o polisach znajdziesz na stronie https://hdi.pl/.
Praktyczne sposoby na zwiększenie zasięgu zimą
Mimo że zimowa utrata zasięgu to naturalne zjawisko, można zmniejszyć jego skalę. Dobrym nawykiem jest podgrzewanie kabiny jeszcze przed rozpoczęciem jazdy, gdy auto pozostaje podłączone do ładowarki. Większość nowoczesnych elektrycznych samochodów oferuje funkcję zdalnego uruchamiania klimatyzacji przez aplikację mobilną. Dzięki temu wnętrze jest już ogrzane przed wyruszeniem, a energia pochodzi bezpośrednio z sieci, nie obciążając zasięgu. Inne sprawdzone metody to na przykład:
- utrzymywanie stałej, umiarkowanej prędkości podczas jazdy;
- korzystanie z trybu ECO, co ogranicza moc silnika i optymalizuje pracę systemów pomocniczych;
- włączenie ogrzewania tylko siedzeń i kierownicy zamiast całej kabiny.
Warto też pamiętać, że po rozgrzaniu baterii podczas jazdy jej parametry poprawiają się, więc początkowy pesymistyczny odczyt zasięgu nie zawsze odzwierciedla rzeczywiste możliwości.
ARTYKUŁ SPONSOROWANY
