Kometa 3I/ATLAS z niewiarygodnie geometrycznymi smugami. Powracają pytania o obcych

Kosmiczny Teleskop Hubble’a zarejestrował obraz, który na pierwszy rzut oka wygląda na… zbyt idealny, by był prawdziwy. Zdjęcia wykonane 14 stycznia pokazują kometę 3I/ATLAS z czterema wyraźnymi smugami materii, których geometryczny porządek zaprzecza temu, co zwykle widzimy w kosmosie. Ta symetria natychmiast podzieliła środowisko: dla jednych to ciekawostka astrofizyczna, dla innych potencjalna wizytówka inteligentnego projektu. Wśród tych drugich jest, co nie dziwi, profesor Avi Loeb z Harvardu. Czy ta precyzja może być przypadkowa, czy raczej mamy do czynienia z aktywnym układem napędowym?
...

Geometryczna perfekcja na zdjęciach Hubble’a

Kluczem do całego zamieszania są obrazy przetworzone specjalnym filtrem Larsona-Sekaniny, który wydobywa subtelne szczegóły wokół jądra komety. To, co ukazał, wygląda na zaprzeczenie kosmicznego chaosu. Trzy wąskie strugi gazu i pyłu rozciągają się na ponad 25 tysięcy kilometrów, ułożone z matematyczną dokładnością. Każda jest odsunięta od pozostałych o 120 stopni, tworząc idealny trójkąt równoboczny na niebie. Czwarta smuga, dziesięciokrotnie dłuższa od pozostałych, kieruje się w stronę Słońca. Cały ten wirujący układ wykonuje pełny obrót w ciągu 7,1 godziny, co przypomina działanie kosmicznej latarni. Loeb, współpracując z Tonim Scarmato, przeanalizował 24 zdjęcia z końca 2025 i początku 2026 roku, argumentując w swojej pracy, iż prawdopodobieństwo zaistnienia takiego układu w sposób naturalny jest znikome.

Czytaj też: Nowa kometa trafi na pierwsze strony gazet. Przybyła z daleka i zmierza co centrum naszego układu

Hipotezę o sztucznym pochodzeniu struktury rozwinął Frank Laukien. Jego zdaniem trzy symetryczne dżety odpowiadałyby minimalnej konfiguracji silników potrzebnej do precyzyjnej kontroli orientacji obiektu w trójwymiarowej przestrzeni. W obiekcie rotującym co kilka godzin taki system mógłby służyć do korygowania kursu. Laukien postawił publicznie kluczowe pytanie:

Czy trzy symetryczne minisilniki odrzutowe to minimalna możliwa konfiguracja napędów umożliwiająca zmianę orientacji obiektu w przestrzeni trójwymiarowej? Czy geometryczny układ minisilników może wskazywać na aktywną technologię?

Mimo logicznej konstrukcji, ta teoria nie zyskała szerszego poparcia w głównym nurcie astronomii. Dotychczas nie ma żadnych twardych danych, które wykluczyłyby naturalne, choć niezwykle rzadkie, wyjaśnienie tego zjawiska.

Trzeci znany przybysz z głębi galaktyki

Niezależnie od kontrowersji, sama kometa 3I/ATLAS jest obiektem niezwykłym. To dopiero trzeci potwierdzony przybysz spoza Układu Słonecznego, po słynnej „Oumuamua i komecie Borisov. Została wypatrzona przez system ATLAS w Chile 1 lipca 2025 roku, choć jej podróż do nas rozpoczęła się około 8000 lat temu. Jej parametry robią wrażenie. Wiek obiektu szacuje się na 7 do 10 miliardów lat. Rozmiar jądra jest trudny do określenia, wszak wahania szacunków sięgają od 440 metrów do 5,6 kilometra. Do naszego układu wleciała z prędkością około 58 kilometrów na sekundę, by 29 października 2025 roku, w punkcie największego zbliżenia do Słońca, przyspieszyć do niemal 68 km/s.

Czytaj też: Słoneczna superburza i prawie tysiąc rozbłysków. Przełomowe badanie ujawniło źródło kataklizmu

W grudniu ubiegłego roku minęła Ziemię w bezpiecznej odległości 270 milionów kilometrów. Teraz, oddalając się od Słońca, zmierza w stronę Jowisza, którego minie w marcu w odległości około 53 milionów kilometrów. Jej wędrówka przez nasz układ zakończy się definitywnie za kolejne 8000 lat, kiedy na dobre wyruszy w międzygwiezdną przestrzeń w kierunku gwiazdozbiorów południowego nieba. Jeśli zaś chodzi o Avi Loeba, to jego działalność od lat balansuje na granicy naukowej śmiałości i medialnej sensacji. Jego hipotezy o pozaziemskich artefaktach regularnie spotykają się z chłodnym przyjęciem kolegów po fachu, choć bez wątpienia przyciągają uwagę publiczności do astronomii i zmuszają do myślenia poza utartymi schematami.