Nowa kometa trafi na pierwsze strony gazet. Przybyła z daleka i zmierza co centrum naszego układu

We wrześniu zeszłego roku astronomowie dostrzegli na niebie intrygujący obiekt. To kometa, która – jeśli spełni pokładane w niej nadzieje – może stać się wyjątkowym zjawiskiem w nadchodzących miesiącach. Choć jej zachowanie wciąż pozostaje pewną zagadką, naukowcy z uwagą śledzą jej wędrówkę w kierunku Słońca, licząc na efektowne widowisko. Po serii spektakularnych komet, które rozświetlały niebo w ostatnich latach, obecny okres wydaje się nieco spokojniejszy. Kometa C/2025 R3 ma jednak potencjał, by osiągnąć jasność porównywalną z jedną z najjaśniejszych gwiazd.
...

Długa podróż z krańców Układu Słonecznego

C/2025 R3 to kometa długookresowa, która najprawdopodobniej po raz pierwszy zbliża się do centrum naszego układu planetarnego. Jej orbita jest tak wydłużona, że astronomowie wciąż nie są w stanie dokładnie określić, kiedy ostatnio odwiedziła wewnętrzne rejony Układu Słonecznego. Obecnie dzieli ją od Słońca dystans około 290 milionów kilometrów, co odpowiada dwukrotnej odległości Ziemi od naszej gwiazdy. Jej obecna jasność czyni ją obiektem widocznym wyłącznie przez teleskopy. Na niebie można zaobserwować aktualnie kilkanaście jaśniejszych komet, lecz żadna z nich nie zwiększa swojej świetlistości w takim tempie jak C/2025 R3. To właśnie ten dynamiczny wzrost pozwala tworzyć optymistyczne scenariusze na przyszłość.

Czytaj też: Międzygwiezdny wędrowiec 3I/ATLAS coraz mniej przypomina kometę. Nowe zdjęcia ujawniają jego dżety

Kluczowy moment, czyli przejście przez peryhelium, zaplanowane jest na 19 kwietnia. Wtedy to kometa zbliży się na odległość około 75 milionów kilometrów do Słońca. Szacuje się, iż osiągnie wówczas piątą wielkość gwiazdową, będąc na granicy widzialności nieuzbrojonym okiem. Pod warunkiem idealnie ciemnego nieba, rzecz jasna. Na szczęście Księżyc w nowiu nie będzie wtedy rozświetlał nieboskłonu, utrudniając obserwacje. Tydzień po peryhelium, 27 kwietnia, C/2025 R3 znajdzie się najbliżej Ziemi. To właśnie okres między tymi dwoma datami może być najkorzystniejszy dla obserwatorów. Choć kometa zacznie się już oddalać od Słońca, z naszej perspektywy będzie przemieszczać się po niebie, potencjalnie wciąż zwiększając swoją jasność.

Niebieska wędrówka przez gwiazdozbiory

W trakcie swojej podróży obiekt przemierzy kilka konstelacji. Rozpocznie ją w gwiazdozbiorze Ryb, by następnie zawędrować do Wieloryba, przechodząc niedaleko charakterystycznego układu gwiazd tworzącego „pysk” tej konstelacji. Później kometa minie stosunkowo blisko Wielkiej Mgławicy w Orionie, co – przy odrobinie szczęścia – może stworzyć fascynujący duet na nocnym niebie dla posiadaczy nawet amatorskiego sprzętu. Trudno dziś przewidzieć, czy uda się ją dostrzec tuż przed jej zniknięciem w słonecznej poświacie, czy dopiero gdy wyłoni się zza Słońca.

Czytaj też: Ta gwiazda nie powinna istnieć według obecnej nauki. Astronomowie są w szoku po analizie jej składu

Patrząc na dotychczasowe dane, C/2025 R3 zapowiada się jako interesujący, choć niekoniecznie rewolucyjny obiekt. Szansa na obserwację komety gołym okiem zawsze jest ekscytująca, szczególnie mając w pamięci głośne doniesienia o obiekcie międzygwiezdnym 3l/ATLAS. Kto wie, może nowa kometa dostarczy nam wyjątkowych wrażeń, a może będzie jedynie subtelnym przypomnieniem o dynamice naszego kosmicznego otoczenia?