Microsoft Edge 144 już jest. Więcej kontroli nad Copilotem i porządki w ustawieniach

Gigant z Redmond wydał właśnie kolejną wersję swojej przeglądarki. Edge 144 przynosi kilka zmian, na które wielu użytkowników czekało od dawna. Microsoft najwyraźniej zrozumiał, że nie każdy chce mieć asystenta AI stale przed oczami, i postanowił ułatwić nam personalizację paska narzędzi.
...

To jednak nie wszystko – aktualizacja to także spore porządki w nazewnictwie funkcji wydajnościowych oraz ulepszenia, które docenią osoby korzystające z maszyn wirtualnych czy formularzy internetowych. Edge 144 to solidny update, który zamiast narzucać nowe funkcje, daje nam nieco więcej oddechu i porządkuje to, co już znamy.

Pożegnanie z ikonką AI i nowe nazwy dla graczy. Zmiany w Edge 144

Najważniejszą zmianą dla przeciętnego użytkownika jest bez wątpienia łatwiejsze zarządzanie przyciskiem Copilota. Do tej pory usunięcie asystenta z paska narzędzi wymagało przekopywania się przez ustawienia, co dla wielu osób było irytujące. Teraz Microsoft poszedł po rozum do głowy: wystarczy kliknąć prawym przyciskiem myszy bezpośrednio na ikonę Copilota i wybrać opcję „Ukryj”. Przeglądarka automatycznie przeniesie nas do odpowiedniego miejsca w ustawieniach, gdzie jednym przełącznikiem pozbędziemy się niechcianego elementu. To mały gest, ale znacząco poprawia komfort pracy osób ceniących czysty interfejs.

Czytaj też: YouTube Shorts pod kontrolą. Rodzice dostają nowe narzędzia do ochrony swoich dzieci

Update 144 przynosi też spore zmiany w sekcji „Wydajność”, choć głównie dotyczą one nazewnictwa. Microsoft postanowił uprościć terminologię, by była bardziej intuicyjna:

  • Energy Saver — dotychczasowy „tryb wydajności” nazywa się teraz oszczędzaniem energii, co znacznie lepiej oddaje jego funkcję.
  • PC Gaming Boost — to nowa nazwa dla trybu wydajności w grach PC. Ma ona sugerować realne przyspieszenie działania przeglądarki w tle, gdy użytkownik oddaje się cyfrowej rozrywce.

Dla osób, które często wypełniają formularze, przygotowano usprawniony autouzupełniacz. Edge będzie teraz wyraźniej pytał, czy na pewno chcemy zapisać dany adres do przyszłego wykorzystania. Ma to zapobiec zaśmiecaniu bazy danych przypadkowymi wpisami, które potem pojawiają się w najmniej odpowiednich momentach jako sugestie. Kolejną ciekawostką jest Visual Search dostępny prosto z paska wyszukiwania na pulpicie (Windows). Pozwala on błyskawicznie przesyłać obrazy do wyszukiwarki Bing, by identyfikować zwierzęta, przedmioty, a nawet kopiować i tłumaczyć tekst z grafik z zachowaniem jego formatowania.

Techniczne zaplecze — WebGL i bezpieczeństwo

Edge 144 to także ważne zmiany pod maską, szczególnie dla użytkowników systemów bez dedykowanej karty graficznej (np. na maszynach wirtualnych). Przeglądarka porzuca wsparcie dla SwiftShader na rzecz nowszego rozwiązania Windows Advanced Rasterization Platform (WARP) przy obsłudze procesów WebGL. Warto jednak pamiętać, że na systemach innych niż Windows fizyczny układ GPU będzie od teraz wymagany do poprawnego działania WebGL.

Czytaj też: Google w końcu zsynchronizuje tryb „Nie przeszkadzać” między urządzeniami

Microsoft nie zapomniał o bezpieczeństwie. Wersja 144.0.3719.82 eliminuje szereg luk w zabezpieczeniach oraz naprawia irytujący błąd, który powodował zawieszanie się przeglądarki podczas próby przesyłania plików z lokalnych folderów. Co ciekawe, firma zapowiedziała już nowość na wersję 145 – dla użytkowników biznesowych pojawi się strona „Co nowego”, która po dużej aktualizacji w przystępny sposób wyjaśni, jakie funkcje doszły do systemu i jak z nich korzystać, by pracować efektywniej.

Czytaj też: Xiaomi w końcu pozbywa się irytujących błędów w HyperOS 3

Jeśli twój Edge jeszcze się nie zaktualizował, możesz to przyspieszyć, wchodząc w ustawienia pomocy (edge://settings/help). W przeciwnym razie system zrobi to sam w tle przy kolejnym uruchomieniu.