PaXini na CES 2026 prezentuje zmysł dotyku dla robotów

Jednym z podstawowych problemów przy budowie prawdziwie uniwersalnego robota humanoidalnego jest wyposażenie go w komplet zmysłów i układ przetwarzający związane z nimi informacje. Demonstracja, jaką przeprowadziła chińska firma PaXini, która zaprezentowała swojego humanoidalnego robota o nazwie TORA-ONE, sugeruje jednak, że właściwe rozwiązanie jest tuż za rogiem – w sterefie Enterprise AI można było zobaczyć za barem robota, który samodzielnie przygotowuje lody i nie chodziło o ich podanie, ale o pełny proces: obsługę maszyny, precyzyjne dozowanie składników i wręczenie gotowego deseru klientowi.
...

Precyzja mieszcząca się w czubkach palców

Ta rozbudowana demonstracja stanowiła wprowadzenie do koncepcji, którą PaXini nazywa „infrastrukturą dotykową” dla tzw. ucieleśnionej sztucznej inteligencji. Pomysł sprowadza się do stworzenia kompletnego ekosystemu – od specjalistycznych czujników, przez platformy sprzętowe, aż po systemy do zbierania danych i konkretne aplikacje. Zdaniem firmy, dopiero taka kombinacja pozwoli robotom na autentyczną interakcję z fizycznym światem.

Kluczowym elementem umożliwiającym tę interakcję jest zaawansowany czujnik dotykowy PX-6AX-GEN3. Urządzenie, oferowane w kilku wariantach, ma charakteryzować się bardzo wysoką powtarzalnością pomiarów, z odchyleniami wynoszącymi mniej niż 0,5%. Jednocześnie rejestruje ono aż piętnaście różnych wymiarów sensorycznych, wśród których znajdują się pomiar sił w sześciu osiach, rozpoznawanie tekstury materiału czy ocena jego sprężystości.

Paxini
Src: PRNewsfoto/PaXini Tech

Dopełnieniem jest czujnik siły i momentu obrotowego PX6D/PXTS, który wykorzystuje zjawisko magnetyczne Halla. Producent podkreśla, że to pierwsze tego typu komercyjne rozwiązanie zaprojektowane specjalnie z myślą o robotach humanoidalnych. Jego zaletą ma być lekka konstrukcja i wbudowana „inteligencja”, która ma poprawiać dokładność i szybkość reakcji, utrzymując przy tym atrakcyjny stosunek ceny do możliwości. Dokładne czucie w palcach byłoby jednak niepełne bez równie precyzyjnej kontroli siły w nadgarstku i innych stawach – taka holistyczna percepcja w całym „ciele” robota jest niezbędna do płynnego i stabilnego wykonywania delikatnych zadań.

Czytaj też: Ten mały SSD może odmienić handheldy i mini-PC. A to dopiero początek

Dłoń PaXini z ponad tysiącem punktów czucia

Aby przetworzyć te wszystkie dane na konkretne działania, PaXini stworzyło robotyczną dłoń o nazwie DexH13. Jej powierzchnia jest pokryta siecią 1140 wielowymiarowych jednostek przetwarzania dotykowego (ITPU), które mają odzwierciedlać czułość ludzkiej ręki. Podczas pokazów na targach chwytała ona stabilnie przedmioty o różnorodnych kształtach – od kruchych probówek laboratoryjnych po geometryczne klocki – oraz wykonywała precyzyjne ruchy, takie jak obracanie gałek.

Głęboka integracja percepcji dotykowej z systemem kontroli ruchu przekłada się na praktyczne umiejętności – wspomniany na początku TORA-ONE demonstrował ruchy inspirowane ludzkimi: podnoszenie kubków, nalewanie płynów czy manipulowanie cienkimi płytkami krzemowymi. Jego większy odpowiednik, model TORA-DOUBLE ONE, pokazywał zaś zaawansowaną kontrolę motoryczną podczas pokonywania przeszkód czy witania się z gośćmi poprzez uścisk dłoni.

W rozwoju robotyki największą barierą często nie jest mechanika czy elektronika, lecz dostęp do wysokiej jakości danych uczących. PaXini twierdzi, że odpowiada na to wyzwanie za pomocą własnego systemu zbierania danych wielomodalnych, opartego na konfiguracji zbliżonej do ludzkiej. Firma deklaruje, że ma dość mocy produkcyjnych, by gromadzić blisko 200 milionów zbiorów danych rocznie. Co więcej, zamierza udostępnić te zasoby globalnie poprzez dedykowany „sklep” w chmurze, mierząc się z problemem, który wewnętrznie określa mianem „lęku przed danymi” w przemyśle robotycznym.

Działania PaXini opierają się na modelu zamkniętej pętli, łączącej cztery filary: czujniki dotykowe, platformy robotyczne, zbiory danych oraz aplikacje dla konkretnych przypadków użycia. Demonstracja na CES 2026 sugeruje zaś, że robotyka humanoidalna wkracza w fazę, w której nie będzie ograniczona do naśladowania ludzkiej sylwetki, ale maszyny otrzymają niezbędne zmysły potrzebne do działania w naszym świecie.