
Samsung, po udanym debiucie budżetowego A07 5G, przygotowuje się do odświeżenia swojej średniej półki, a model A57 wygląda na papierze tak dobrze, że może stać się poważną alternatywą dla bazowego S26. Jeśli szukacie telefonu, który nie zrujnuje portfela, a zaoferuje smukłą sylwetkę i świetną baterię, nadchodzące tygodnie mogą przynieść wam idealną odpowiedź.
Rekordowa smukłość i nowa matryca Sony
To, co najbardziej zaskakuje w nadchodzącym Galaxy A57, to jego gabaryty. Samsungowi udało się dokonać czegoś, co rzadko zdarza się w tej klasie sprzętu – telefon stał się jednocześnie chudszy i lżejszy od swojego poprzednika. Według danych z TENAA, urządzenie ma zaledwie 6,9 mm grubości, co czyni go smuklejszym nawet od plotkowanego Galaxy S26 (6,96 mm). Przy wadze 182 gramów, Galaxy A57 staje się jednym z najbardziej poręcznych smartfonów w swoim segmencie, mimo że wciąż oferuje duży, 6,6-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości Full HD+.
Pod maską również zaszły istotne zmiany:
- Procesor — ośmiordzeniowa jednostka z taktowaniem do 2,9 GHz, którą najprawdopodobniej jest nowy Exynos 1680.
- Pamięć — Samsung prawdopodobnie na dobre rezygnuje z wersji 6 GB RAM, oferując w standardzie 8 GB lub 12 GB oraz 256 GB miejsca na dane.
- Aparaty — tu robi się naprawdę ciekawie. Główna matryca 50 Mpix ma bazować na sensorze Sony IMX906 (lub zamiennie ISOCELL GNJ), co obiecuje jakość zdjęć zbliżoną do ubiegłorocznych flagowców. Zestaw uzupełnia szeroki kąt 12 Mpix oraz 5 Mpix do makro.
- Bateria — mimo smukłej obudowy, Samsung upchnął w środku ogniwo o pojemności 5000 mAh (znamionowo 4905 mAh), które wspiera szybkie ładowanie 45 W. To duży plus, biorąc pod uwagę, że bazowy S26 ma wciąż oferować wolniejsze ładowanie i mniejszą baterię.
Warto dodać, że Galaxy A57 zadebiutuje z Androidem 16 i nakładką One UI 8. Możemy się też spodziewać rekordowego wsparcia – 6 lat aktualizacji systemu i poprawek bezpieczeństwa, co czyni ten model zakupem na lata.
Czytaj też: Realme P4 Power nadchodzi. Powerbank z funkcją telefonu czy nowa definicja flagowca?
Zazwyczaj to seria „S” kradnie całe show, ale w tym roku sytuacja może wyglądać nieco inaczej. Galaxy A57 ma zadebiutować wraz z modelem A37 w tygodniach poprzedzających wielkie wydarzenie Unpacked. Jeśli przecieki się potwierdzą, dostaniemy telefon, który ładuje się szybciej niż bazowy flagowiec, ma większą baterię, a przy tym jest od niego smuklejszy. Oczywiście seria S26 wygra mocą obliczeniową i jakością wideo, ale dla przeciętnego użytkownika różnica w cenie może być zbyt duża, by ją zignorować.
Czytaj też: Galaxy S26 nadchodzi. Nowości będą, ale bez szału
I tutaj znowu wychodzą na wierzch niezrozumiałe decyzje giganta. Bo na logikę, zwłaszcza w tym okresie, podobne ulepszenia powinny być rezerwowane dla flagowców, tymczasem tutaj mamy odwrotne działanie. Galaxy S26 będzie przykładem stagnacji, natomiast A57 – rozwoju.