PrimeBot prezentuje serię Prime, początek robotów osobistych na CES 2026

Koncepcja komputera osobistego pozwoliła sprowadzić w latach 80 XX wieku komputery do naszych domów. Po blisko pół wieku w nieunikniony sposób pojawia się kolejny taki pomysł – robot osobisty. Tak przynajmniej można wnosić obserwując tegoroczne targi CES w Las Vegas. Jedna z chińskich firm zaprezentowała tam serię robotów Prime, a wraz z nimi wizję długoterminowego współistnienia człowieka z humanoidalnym towarzyszem.
PrimeBot
...

Koncepcja komputera osobistego pozwoliła sprowadzić w latach 80 XX wieku komputery do naszych domów. Po blisko pół wieku w nieunikniony sposób pojawia się kolejny taki pomysł – robot osobisty. Tak przynajmniej można wnosić obserwując tegoroczne targi CES w Las Vegas. Jedna z chińskich firm zaprezentowała tam serię robotów Prime, a wraz z nimi wizję długoterminowego współistnienia człowieka z humanoidalnym towarzyszem.

Seria PrimeBot Prime składa się z dwóch modeli, każdy dla innego odbiorcy

Firma wprowadziła na rynek dwie odrębne konstrukcje. Premiera obejmuje modele Prime Q1 oraz Prime T1, które dzieli niemal wszystko – od rozmiaru po sposób działania. Prime Q1 to mały robot biurkowy, promowany jako najmniejsza na świecie platforma humanoidalna z zaawansowanym sterowaniem siłowym. Modularna konstrukcja i możliwość druku własnych obudów 3D sprawiają, że użytkownik ma realny wpływ na finalny wygląd maszyny i zakres funkcji. To raczej interaktywny klockowiec dla dorosłych niż domowy pomocnik, bardziej narzędzie dla deweloperów, edukatorów i hobbystów, niż gotowe rozwiązanie.

Zupełnie inną propozycją jest Prime T1, określany jako pierwszy konsumencki robot transformowalny. W domu porusza się w humanoidalnej formie na kołach, a na zewnątrz potrafi przekształcić się w czworonożną maszynę, która lepiej radzi sobie z nierównym terenem. Ten model jest skierowany do rodzin i ma pełnić bardziej usługową funkcję w codziennym życiu – o ile nie mieszkamy w bloku, wtedy raczej nie widzę dla niego większego zastosowania.

PrimeBot

Filozofia stojąca za serią Prime opiera się na otwartości i koncepcji ucieleśnionej inteligencji – systemy te mają się uczyć głównie poprzez fizyczną interakcję ze środowiskiem, a nie wyłącznie na zbiorach danych. To podejście zakłada, że prawdziwe zrozumienie świata wymaga posiadania „ciała”, które może tego świata doświadczać. W praktyce przekłada się to na architekturę zachęcającą użytkownika do eksperymentowania – zwłaszcza w przypadku modelu Q1, który ma być platformą developerską. Z kolei T1 ma być bardziej samodzielny – wykorzystuje śledzenie wizualne i pamięć długoterminową, by rozpoznawać domowników i dostosowywać działania do kontekstu pomieszczenia.

Czytaj też: Telewizory 55 i 65 cali do 5000 zł. Najlepsze wybory pod seanse

Po co nam właściwie osobisty robot?

PrimeBot deklaruje, że chce zdemokratyzować dostęp do zaawansowanej robotyki, czyniąc ją osobistym towarzyszem. Sukces tej misji zależy jednak od wielu czynników wykraczających poza samą technologię – ceny, trwałości, cyberbezpieczeństwa i społecznej akceptacji. Wiele zależy też od znalezienia celu i sensu istnienia dla takich maszyn – w początkach ery komputeryzacji wystarczyło co prawda samo posiadanie komputera i zapewne przez jakiś czas istotne będzie po prostu posiadanie robota, ale ten etap się kiedyś skończy i zostanie pytanie: co dalej?