
Choć pozycjonowany jako skromniejszy brat modeli Pro i Pro+, pod pewnymi względami może zostawić je w tyle. Jeśli szukacie urządzenia, które nie idzie na kompromisy w kwestii wydajności i szybkości ładowania, a przy tym nie boi się nietypowych rozwiązań konstrukcyjnych, ten model zdecydowanie powinien znaleźć się na Waszym radarze. To nie jest telefon dla kogoś, kto szuka małego urządzenia do kieszeni jeansów – to potężna maszyna do grania, która stawia na czystą moc.
Myląca nazwa, ale konkretna specyfikacja. Co zaoferuje RedMagic 11 Air?
najnowszych przecieków z serwisu Weibo, RedMagic 11 Air będzie mierzył 163,82 x 76,54 x 7,85 mm i ważył 207 gramów. To wymiary godne solidnego flagowca, a nie kompaktowego „malucha” w stylu Honor Magic8 Pro Air, a niecałe 8 mm grubości zdecydowanie nie pozwoli mu dołączyć do grona smukłych modeli. Ekran o przekątnej 6,85” tylko potwierdza, że mamy do czynienia z pokaźnym sprzętem, identycznym pod względem wielkości jak droższe warianty z serii 11.
Jednak to, co dzieje się w środku, wywołuje największe emocje. Sercem urządzenia jest najnowszy procesor Qualcomm Snapdragon 8 Elite, wspierany przez oszałamiające 24 GB pamięci RAM. Taka konfiguracja sprawia, że określenie go mianem „pół-flagowca” wydaje się wręcz niedopowiedzeniem.


Prawdziwym asem w rękawie jest jednak system zasilania. Choć akumulator o pojemności 7000 mAh jest nieco mniejszy niż w modelach Pro, to RedMagic 11 Air bije je na głowę mocą ładowania. Zamiast standardowych 80 W, otrzymujemy tutaj aż 120 W. To oznacza, że mimo gigantycznej pojemności baterii, czas spędzony przy gniazdku zostanie skrócony do absolutnego minimum.
Czytaj też: Nowe smartfony OnePlus sprawią, że zapomnisz o ładowaniu na długi czas
Co jeszcze wyróżni RedMagic 11 Air na tle konkurencji? Na pewno aktywne chłodzenie – wbudowany wentylator zadba o to, by Snapdragon 8 Elite nie przegrzał się podczas najbardziej wymagających sesji. Do tego producent umieści aparat do selfie pod ekranem, co przełoży się na lepszą immersję w grach, bo mamy ekran bez żadnych wycięć czy dziurek, jednak sama jakość zdjęć może być dość dyskusyjna. Oprócz tego na pokładzie będzie Android 16, co niby nie powinno dziwić, ale wciąż są producenci, którzy nowości wprowadzają z „piętnastką”.
Premiera tuż za rogiem
Wszystko wskazuje na to, że nie będziemy musieli długo czekać na oficjalne potwierdzenie tych rewelacji. Przecieki sugerują, że premiera całej serii odbędzie się jeszcze w styczniu 2026 roku. RedMagic 11 Air zapowiada się na idealny wybór dla graczy, którzy nie potrzebują absolutnie wszystkich bajerów dostępnych w najdroższym modelu Pro+, ale nie chcą rezygnować z topowej wydajności i błyskawicznego ładowania.

Decyzja o zastosowaniu szybszego ładowania w „słabszym” modelu to ciekawy ruch marketingowy Nubii. Może to sugerować, że producent chce przyciągnąć do wersji Air osoby, dla których priorytetem jest szybki powrót do rozgrywki po rozładowaniu baterii. Dodając do tego system aktywnego chłodzenia i brak wcięć w ekranie, otrzymujemy smartfon, który jest skrojony pod konkretne potrzeby społeczności gamingowej.