Revolut Mobile nie taki wspaniały, jak go malują

Gdy Revolut ogłosił w grudniu 2025 roku start własnej usługi komórkowej Revolut Mobile w Polsce, wiele osób uznało to za świetną okazję. Oferta z nielimitowanymi rozmowami, konkurencyjnym pakietem danych i miesięczną umową wyglądała atrakcyjnie i nic dziwnego, że skusiła wielu do przeniesienia numeru. Ci z użytkowników, którzy wyruszyli w podróż poza europejski obszar gospodarczy, rychło jednak się nieprzyjemnie zdziwili.
Revolut
...

Revolut Mobile – co właściwie dostajemy

Usługa działa na bazie infrastruktury Play, jednak technicznym dostawcą jest firma 1GLOBAL, a Revolut występuje tutaj w roli agenta. Do wyboru są dwa abonamenty. Podstawowy kosztuje 25 zł miesięcznie i zawiera 50 GB danych w Polsce oraz 7 GB w roamingu na terenie EOG. Opcja za 45 zł oferuje aż 200 GB w kraju i 13 GB za granicą. Do tego dochodzą nielimitowane połączenia głosowe i SMS-y w Polsce oraz w krajach Europejskiego Obszaru Gospodarczego, który obejmuje kraje UE oraz Islandię, Norwegię i Liechtenstein, a miłym dodatkiem jest dodatkowo subskrypcja NordVPN oraz opcja dokupienia do trzech dodatkowych numerów. No i brak długoterminowych zobowiązań.

Haczyk z Revolut Mobile tkwi w tym, że dostawca usługi opisuje ją jako usługę lokalną, działającą w Polsce oraz w krajach należących do EOG. Jednocześnie operator 1GLOBAL obsługujący Revolut na swojej stronie ma informację o globalnej dostępności Wi-Fi Calling (VoWiFi). Dość łatwo zatem założyć, że usługa jest dostępna także w Revolut Mobile i korzystać z połączeń głosowych także poza oficjalnym obszarem działania.

I tak właśnie założył jeden z użytkowników, a następnie zdziwił się, że usługa jednak nie działa. Jego reklamacja trafiła do sieci, a cała sprawa uwidoczniła rozbieżność między marketingowymi obietnicami a zapisami w regulaminie. W odpowiedzi na reklamację Revolut jasno stwierdził, że polskie plany Revolut Mobile nie wspierają tej funkcji i nie ma o niej mowy ani w oficjalnych materiałach, ani w warunkach usługi. Firma tłumaczyła, że komunikat o worldwide Wi-Fi Calling dotyczył ogólnej oferty 1GLOBAL, a nie konkretnego produktu w Polsce Zadziałałby zatem z odrębną usługą Revolut eSIM, ale już nie z Revolut Mobile. Ostatecznie liczy się to, co podpisaliśmy – a w regulaminie takiej obietnicy nie ma.

Czytaj też: Koniec pewnej ery. Microsoft offline’ową aktywację systemu Windows

Messaging Pass jako rozwiązanie awaryjne w Revolut Mobile

Dla użytkowników znajdujących się poza obszarem działania Revolut Mobile przygotował Messaging Pass – miesięczny, odnawialny pakiet danych o objętości co najmniej 500 MB, ale o bardzo niskiej prędkości maksymalnej 16 kbps. Pozwala on na korzystanie z wybranych komunikatorów, takich jak WhatsApp, Messenger czy Telegram – przynajmniej w teorii, z wakacyjnej praktyki wynika bowiem, że przy tej wydajności sieci w praktyce z żadnych usług sensownie używać się nie da.

Są i inne mankamenty – raz, że oferta jest tymczasowa i według informacji ma obowiązywać tylko do 30 kwietnia 2026 roku. Dwa, na stronie brakuje szczegółowego regulaminu, więc trudno ocenić wszystkie zasady. Dla osób wyjeżdżających do popularnych turystycznie krajów, jak Turcja czy Albania, pospieszna migracja do Revolut Mobile ma zatem niewygodne konsekwencje – ich główny numer staje się praktycznie bezużyteczny, a Revolut eSIM oferuje co prawda możliwość zakupu lokalnego pakietu z internetem, ale połączeń głosowych z jego pomocą nie wykonamy.

Mimo atrakcyjnych cen pakietów Revolut Mobile jest zatem usługą ograniczoną, a jego oferta ma sens dla osób niepodróżujących. Dla globtroterów lub osób często bywających służbowo poza EOG natomiast zupełnie się nie nadaje – bez połączeń głosowych i z wątpliwym funkcjonalnie pakietem Messaging Pass mamy raczej protezę usługi komunikacyjnej niż prawdziwą usługę. W takiej sytuacji lepiej postawić na inne oferty, o większych możliwościach – wszak i tu znajdziemy takie bez zobowiązań.