Spotify w trybie towarzyskim. Twoi znajomi już wiedzą, czego słuchasz

Muzyka od zawsze była czymś, czym chcieliśmy się dzielić, ale Spotify przez długi czas trzymało nas w pewnego rodzaju bańkach. Owszem, mogliśmy wysyłać linki do utworów albo podglądać aktywność znajomych na komputerze, ale w wersji mobilnej brakowało tej bezpośredniości. To się właśnie zmienia.
...

Na początku 2026 roku gigant streamingu wprowadza funkcje, które zamieniają aplikację w coś na kształt muzycznego komunikatora. Skoro od zeszłego roku prawie 40 milionów ludzi wysłało przez Spotify blisko 340 milionów wiadomości, jasne stało się, że chcemy tam nie tylko słuchać, ale i rozmawiać. Nowe funkcje – Listening activity oraz Request to Jam – mają sprawić, że wspólne odkrywanie kawałków będzie działo się „tu i teraz”, bez wychodzenia z aplikacji.

Statusy muzyczne w czasie rzeczywistym i “Request to Jam”

Pierwszą nowością jest funkcja Listening activity. Jeśli pamiętacie stare czasy Gadu-Gadu i statusy z opisem aktualnie słuchanej piosenki, to jest to dokładnie to samo, tylko w nowoczesnym wydaniu. Funkcja ta pozwala wyświetlać wewnątrz modułu wiadomości Spotify to, czego aktualnie słuchasz. Jeśli akurat nic nie leci, znajomi zobaczą twój ostatnio odtwarzany utwór.

Co ważne dla dbających o prywatność: funkcja jest domyślnie wyłączona. Aby ją aktywować, trzeba wejść w ustawienia prywatności i społecznościowe. Gdy już to zrobisz, twoja aktywność pojawi się na górze czatów u osób, z którymi już wcześniej połączyłeś się w wiadomościach na Spotify. Klikając w status znajomego, możesz nie tylko sprawdzić jego gust, ale też odtworzyć ten sam utwór, dodać go do swojej biblioteki, a nawet zareagować jedną z sześciu emoji. Co ciekawe, możesz podglądać innych, nawet jeśli sam nie udostępniasz swojego statusu – pod warunkiem, że oni wyrazili na to zgodę.

Czytaj też: Koniec z długim czekaniem? Ten kraj wypowiada wojnę reklamom na YouTube

Druga funkcja, Request to Jam, to naturalne rozwinięcie wspólnego słuchania. Spotify zauważyło, że choć funkcja Jam (wspólna kolejka utworów) jest popularna, to często trudno „wstrzelić się” w moment, kiedy znajomi są online i mają ochotę na wspólne sesje. Teraz, widząc aktywność znajomego, możesz po prostu wysłać prośbę o wspólny „dżem”. Jeśli twoja prośba zostanie zaakceptowana, osoba odbierająca staje się hostem sesji, a Wy możecie wspólnie budować kolejkę utworów i pisać do siebie na zsynchronizowanym czacie.

TGu warto zaznaczyć, że Listening activity jest dostępne dla wszystkich, ale prośbę o Jam (Request to Jam) mogą wysyłać tylko użytkownicy Premium. Użytkownicy darmowi mogą dołączyć do sesji Jam, jeśli zostaną zaproszeni osobiście przez subskrybenta Premium. Ponieważ funkcje te są częścią modułu wiadomości, mogą z nich korzystać osoby powyżej 16. roku życia. Proces wdrażania już trwa na iOS i Androidzie; do pełnej, globalnej dostępności ma dojść do początku lutego 2026 roku.

Nowa era muzycznej interakcji na Spotify

Serwis wyraźnie idzie w stronę społecznościową, starając się zatrzymać nas wewnątrz swojej platformy, zamiast zmuszać do przesyłania linków na Messengerze czy WhatsAppie. Połączenie realnej aktywności z możliwością natychmiastowego dołączenia do wspólnego słuchania sprawia, że muzyka znów staje się doświadczeniem grupowym, nawet jeśli dzielą nas setki kilometrów.

Czytaj też: Styczniowa aktualizacja Androida. Poprawki są, ale nie dla wszystkich

Nowe funkcje Spotify to mały krok dla technologii, ale duży dla muzycznych relacji ze znajomymi. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, do połowy lutego większość z nas będzie mogła sprawdzić, czy nasi znajomi rzeczywiście słuchają tego, czym chwalą się w publicznych playlistach. Oczywiście, jak zwykle pojawia się pytanie – czy takie funkcje są w ogóle potrzebne w miejscu, które powinno służyć do słuchania muzyki. Dla jednych tak, dla innych to zbędny dodatek. Na szczęście nikt nie zmusza nas do ich używania, więc jeśli nie są w waszym guście, po prostu je omińcie.