Symulacje kwantowe na laptopach. Fizycy upraszczają skomplikowane obliczenia

Zespołowi fizyków z Uniwersytetu w Buffalo udało się dokonać tego, co jeszcze niedawno wydawało się nierealne – opracowali metodę, która pozwala symulować złożone zjawiska kwantowe na zwykłych komputerach osobistych. Oparta na klasycznym przybliżeniu Wignera technika radykalnie upraszcza obliczenia i może stać się codziennym narzędziem badaczy, dotąd uzależnionych od superkomputerów i algorytmów sztucznej inteligencji.
...

Świat kwantowy jest światem niewyobrażalnej złożoności. Nawet interakcja dwóch atomów może prowadzić do biliona możliwych konfiguracji, które trzeba uwzględnić, aby dokładnie opisać dynamikę układu. Dla fizyków to ogromne wyzwanie obliczeniowe – większość z tych zadań wymagała dotąd dostępu do superkomputerów lub specjalnych modeli AI.

Czytaj też: Naukowcy złapali duchy fizyki kwantowej w pułapkę. Valleytronika wkracza na scenę dzięki niezwykłemu odkryciu

Ale co, jeśli część z tych problemów dałoby się rozwiązać na zwykłym laptopie? To pytanie nurtowało naukowców od lat. Teraz zespół kierowany przez dr Jamira Marino z Uniwersytetu w Buffalo twierdzi, że odpowiedź jest bliżej, niż kiedykolwiek. W pracy opublikowanej w czasopiśmie PRX Quantum fizycy pokazali, jak przekształcić skomplikowaną matematyczną teorię w praktyczne narzędzie, które działa szybko i nie wymaga ekstremalnych zasobów sprzętowych.

Nowa metoda pozwala przeprowadzać symulacje kwantowe na laptopie

Podstawą odkrycia jest tzw. przybliżenie przyciętej funkcji Wignera (TWA) – metoda półklasyczna, opracowana w latach 70. ubiegłego wieku, która pozwala przybliżać zjawiska kwantowe w sposób mniej wymagający obliczeniowo. Tradycyjnie jednak TWA nadawało się tylko do idealnych, odizolowanych systemów, w których nie ma strat energii ani kontaktu z otoczeniem.

Czytaj też: Einstein się mylił? Czas płynie inaczej niż myśleliśmy. Najnowsze badania kwantowe zaskakują nawet naukowców

Zespół Marino dokonał przełomu, rozszerzając TWA na układy otwarte, czyli takie, które wymieniają energię z otoczeniem, np. poprzez tarcie, promieniowanie czy oddziaływania elektromagnetyczne. To tzw. dysypacyjne dynamiki spinowe, powszechne w rzeczywistym świecie, ale dotąd zbyt trudne do efektywnego modelowania.

Jamir Marino mówi:

Wielu próbowało to zrobić przed nami. Wiadomo było, że pewne złożone układy kwantowe można przybliżać półklasycznie, ale nikt nie potrafił tego uprościć w taki sposób, by było to naprawdę dostępne dla badaczy.

Do tej pory wykorzystanie TWA wymagało od badaczy żmudnego przekształcania równań – każdy nowy problem wymagał praktycznie napisania teorii od zera. Marino i jego współpracownicy – Hossein Hosseinabadi i Oksana Chelpanova – uprościli ten proces do formy, którą sami porównują do “tabeli konwersji”.

Zamiast przekształcać dziesiątki stron matematyki, naukowiec może teraz wprowadzić parametry swojego problemu do gotowego szablonu i otrzymać równania gotowe do analizy w ciągu godzin, nie tygodni.

W centrum tej innowacji leży idea półklasycznej fizyki – podejścia, które łączy prostotę modeli klasycznych z precyzją mechaniki kwantowej. W praktyce pozwala to zachować najważniejsze efekty kwantowe (takie jak superpozycja czy splątanie), pomijając detale, które nie mają dużego wpływu na wynik.

Jamir Marino tłumaczy:

Nasze podejście oferuje znacznie niższy koszt obliczeniowy i prostszą formę równań dynamiki. Wierzymy, że ta metoda może wkrótce stać się podstawowym narzędziem do badania dynamiki kwantowej na komputerach osobistych.

Nowa metoda ma też wymiar pragmatyczny: pozwoli oszczędzać zasoby największych klastrów obliczeniowych i modeli AI. Zamiast “marnować” superkomputery na problemy, które da się rozwiązać półklasycznie, będzie można skupić ich moc na naprawdę złożonych układach – takich, które mają więcej stanów niż atomów we Wszechświecie.